22.04.2019
PL EN
08.04.2019 aktualizacja 08.04.2019

Opole/ Wszczęto siódme śledztwo w sprawie nieprawidłowości na Politechnice Opolskiej

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Prokuratura rejonowa w Opolu wszczęła wielowątkowe śledztwo w sprawie nieprawidłowości, do których mogło dojść na Politechnice Opolskiej. To już siódme śledztwo związane z funkcjonowaniem tej uczelni. Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów.

W połowie marca prokuratura rejonowa w Opolu wszczęła kolejne, wielowątkowe śledztwo w sprawie nieprawidłowości, jakich miał się dopuścić rektor tej uczelni. Według wstępnych szacunków śledczych w grę wchodzą straty przekraczające milion złotych.

Wśród sześciu wątków nowego postępowania jest sprawa wystawiania i rozliczania kosztownych delegacji, które nie miały merytorycznego uzasadnienia. Kolejną badaną sprawą jest możliwość niedopełnienia przez rektora obowiązków służbowych wobec jednego z naukowców, który otrzymywał wynagrodzenie za zajęcia dydaktyczne, które nigdy się nie odbyły. Prokuratura zbada także sprawę zatrudnienia innego naukowca, który choć pobierał wysokie wynagrodzenie, nie prowadził na uczelni zajęć dydaktycznych ani badań naukowych związanych z uczelnią i afiliowanych przez Politechnikę Opolską.

Kolejnym wątkiem sprawy jest sprawdzenie, czy rektor nie naraził uczelni na poważne straty poprzez zaniechanie zmian w swoich zarządzeniach dotyczących czasu pracy doktorantów, mimo decyzji Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 2018 roku unieważniającej zarządzenie rektora w sprawie nieodpłatnej pracy doktorantów PO. Prokuratura sprawdzi też legalność gospodarowania Zakładowym Funduszem Świadczeń Socjalnych, z którego rektor otrzymał pożyczkę 100 tysięcy złotych bez uzgodnienia tego ze związkami zawodowymi.

Jak powiedział PAP rzecznik prokuratury okręgowej w Opolu Stanisław Bar, ze względu na skomplikowany i wielowątkowy charakter sprawy oraz wysokość potencjalnych strat uczelni, prokurator rejonowy zwrócił się do jednostki nadrzędnej o przejęcie sprawy przez Prokuraturę Okręgową, jednak decyzją kierownictwa gospodarzem śledztwa pozostanie prokuratura rejonowa w Opolu.

Wcześniejsze śledztwa to efekt konfliktu pomiędzy rektorem i grupą naukowców oraz związkami zawodowymi działającymi na uczelni. Wśród spraw badanych w jednym z nich jest m.in. kwestia legalności przyznania rektorowi specjalnego dodatku w wysokości 13 tysięcy złotych miesięcznie. Poważne zastrzeżenia do działalności uczelni ma Państwowa Inspekcja Pracy, która niedawno zakończyła kontrolę na PO. Władze PO uważają, że kolejne skargi i doniesienia nie mają podstaw merytorycznych i są jedynie próbą zdyskredytowania rektora i jego otoczenia oraz skierowały do prokuratury własne doniesienia na swoich pracowników, którzy mieli się dopuścić wyłudzenia pieniędzy pod pozorem badań naukowych.

W obronie rektora Politechniki Opolskiej prof. Marka Tukiendorfa wystąpił prof. Jan Szmidt, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. W oświadczeniu przesłanym mediom przez Politechnikę Opolską prof. Szmidt zapewnia, że KRASP bardzo wysoko ocenia efekty działań rektora Tukiendorfa, które - jak podkreśla przewodniczący KRASP - "przynosi ona istotne korzyści polskim uczelniom akademickim i przyczynia się do rozwoju systemu szkolnictwa wyższego w naszym kraju".

"Reprezentując konferencję rektorów (KRASP, KRPUT), prof. Marek Tukiendorf reprezentuje jednocześnie swoją uczelnię. (...) Działając na rzecz środowiska rektorów, prof. Marek Tukiendorf działa także na rzecz swojej macierzystej uczelni, podnosząc jej rozpoznawalność i prestiż w międzynarodowym środowisku akademickim" - napisał w oświadczeniu prof. Szmidt. (PAP)

autor: Marek Szczepanik

masz/ agz/ jjj/

Copyright © Fundacja PAP 2019