25.05.2019
PL EN
10.08.2013 aktualizacja 10.08.2013

Grupę leków na nadciśnienie powiązano z wyższym ryzykiem raka piersi

Autorzy najnowszej pracy przypominają we wstępie do artykułu, że leki na nadciśnienie są najczęściej przepisywanymi medykamentami w USA. W 2010 r. amerykańscy lekarze wystawili na nie ponad 678 mln recept, z czego 98 mln stanowiły recepty na leki z grupy tzw. antagonistów kanału wapniowego.

“Ponieważ nadciśnienie tętnicze jest schorzeniem przewlekłym, większość ludzi, którzy na nie cierpią, musi zażywać te leki długotrwale i często przez długi okres stosuje ten sam ich zestaw” – komentuje główny autor najnowszej pracy dr Christopher Li z Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle (USA).

Jak tłumaczy, każda grupa medykamentów na nadciśnienie tętnicze ma potencjalnie inne korzyści, jak również działania niepożądane. Dobór leków dla danego pacjenta zależy więc od tego, jak dobrze je toleruje, czy cierpi na inne schorzenia i czy nadciśnienie można u niego leczyć jednym preparatem, czy wymaga kombinacji kilku z nich.

Zespół dr. Li analizował zależność między zażywaniem leków na nadciśnienie z kilku głównych klas a ryzykiem dwóch głównych podtypów raka piersi wśród 1763 kobiet w wieku 55-74. W grupie tej 880 pań miało zdiagnozowanego inwazyjnego przewodowego raka piersi, 1027 – inwazyjnego raka zrazikowego, a 856 pań nie miało raka.

Przeprowadzono z nimi osobiste wywiady dotyczące występowania i leczenia nadciśnienia tętniczego oraz innej choroby układu sercowo-naczyniowego. Zebrano również dane na temat czynników ryzyka zachorowania na raka, w tym historię występowania nowotworów złośliwych w rodzinie, otyłość, palenie papierosów oraz nadużywanie alkoholu.

W analizie uwzględniono leki na nadciśnienie z pięciu różnych klas, jak antagoniści kanałów wapniowych, inhibitory konwertazy-angiotensyny (tzw. inhibitory ACE), antagoniści receptora angiotensyny II, leki beta-adrenolityczne (tzw. beta-blokery) oraz leki moczopędne. Pod uwagę brano czas rozpoczęcia i zakończenia kuracji, nazwy handlowe leków, dawki, drogę podania, plan stosowania w ciągu dnia oraz wskazania.

Okazało się, że kobiety, które co najmniej od 10 lat ciągle zażywały leki z grupy antagonistów kanałów wapniowych, miały o ok. 2,5 raza wyższe ryzyko zachorowania na inwazyjnego raka piersi przewodowego (ryzyko wyższe o 2,4 raza), jak i zrazikowego (ryzyko wyższe o 2,6 raza), w porównaniu z paniami, które nigdy nie stosowały tych preparatów lub stosowały inne leki na nadciśnienie. Związek ten utrzymywał się niezależnie od typu blokera kanału wapniowego.

Nie zaobserwowano podobnej zależności w przypadku - nawet długotrwałego - stosowania leków na nadciśnienie z innych klas.

W komentarzu odredakcyjnym do artykułu Patricia F. Coogan z Boston University podkreśla jednak, że na podstawie wyników najnowszego badania pacjentki nie powinny przerywać kuracji lekami na nadciśnienie z grupy antagonistów kanałów wapniowych, nawet jeśli stosują je już blisko 10 lat.

Specjalistka uzasadnia to tym, że najnowsza praca ma charakter obserwacyjny, a przez to nie dowodzi związku przyczynowo-skutkowego między jednym a drugim czynnikiem i nie może być podstawą do zmiany praktyki lekarskiej.

Jej zdaniem wyników tych nie można jednak lekceważyć i dlatego potrzebna jest kontynuacja badań nad tym zagadnieniem.

Jeśli potwierdzą one związek między długotrwałym stosowaniem blokerów kanałów wapniowych a wyższym ryzykiem raka piersi, to będzie to mieć istotne znaczenie dla zdrowia publicznego i praktyki klinicznej, ocenia Coogan.

Antagoniści kanałów wapniowych zmniejszają napływ jonów wapnia do komórek, w tym do komórek mięśni gładkich tętnic wieńcowych, które doprowadzają krew do mięśnia sercowego. Powoduje to rozluźnienie tętnic i spadek ciśnienia płynącej w nich krwi.

Niektórzy naukowcy spekulują, że leki te mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka, gdyż hamują proces zaprogramowanej śmierci komórki (tzw. apoptozę). Jest to mechanizm pozwalający eliminować z organizmu komórki chore i niebezpiecznie zmienione (np. z groźnymi mutacjami w DNA), z których może rozwinąć się nowotwór. Obecnie brak jednak dowodów naukowych na potwierdzenie tej teorii.

Autorzy najnowszej pracy oceniają, że potrzeba więcej badań, aby zweryfikować zaobserwowany związek oraz ewentualnie zrozumieć mechanizm biologiczny, który może za niego odpowiadać.

Jak podsumowuje dr Li, poznanie potencjalnego związku między antagonistami kanałów wapniowych a najczęstszym typem raka kobiecego jest tym ważniejsze, że obecnie pojawia się coraz więcej alternatywnych opcji leczenia osób cierpiących na nadciśnienie tętnicze. (PAP)

jjj/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2019