19.10.2018
PL EN
10.10.2013 aktualizacja 10.10.2013

Wielkie kanały odkryte w lodowcu szelfowym na Antarktydzie

W podstawie lodowca szelfowego na Antarktydzie istnieją kanały o wysokości 250 m, które niemal dorównują wieży Eiffla. Ciągną się na setki kilometrów wzdłuż szelfu i mogą wpływać na jego stabilność - czytamy w "Nature Geoscience".

Lodowiec szelfowy to brzeżna część lądolodu, unosząca się swobodnie na powierzchni wody, kiedy jego podstawa jest zanurzona. Pod spodem takiego lodowca, obecnego na Antarktydzie, odkryto wielkie kanały. Na ich trop wpadli - dzięki analizom obrazów satelitarnych i wyników pomiarów radarowych prowadzonych z samolotów - badacze z brytyjskich uniwersytetów w Exeter, Newcastle, Bristolu, Edynburga, Yorku oraz British Antarctic Survey.

Już wcześniej naukowcy twierdzili, że pod częścią lądolodu (grubej warstwy lodu przykrywającej wielki obszar Ziemi) mogą istnieć tzw. strumienie lodowe, czyli miejsca wypływu topniejącej wody. Teraz odkryli, że ich "ujścia" łączą się właśnie z kanałami pod lodowcem szelfowym.

Badania potwierdzają, że kanały te powstały właśnie w wyniku przepływu strumieni lodowych. Wcześniej sądzono, że woda spod lądolodu wypływa raczej rozległą, ale dość płytką strugą. Dowody uzyskane w badaniu pozwalają jednak sądzić, że wody płyną w sposób, który nasuwa na myśl bieg rzeki.

"Jeśli mamy zrozumieć zachowanie lodowca szelfowego i jego udział w zmianach poziomu morza, powinniśmy w pełni zrozumieć rolę wody u podstawy pokrywy lodowej. Informacja zebrana podczas badania tych nowo odkrytych kanałów pozwoli nam lepiej zrozumieć, jak działa system wodny i jak pokrywa lodowa będzie się zachowywała w przyszłości" - mówi jedna z autorek badania, dr Anne Le Brocq z University of Exeter.

Kanały tej wielkości obserwowano już wcześniej w różnych miejscach, ale fakt ich tworzenia się przypisywano raczej działaniu oceanu, a nie strumieni lodowych spod lądolodu. Badania kanałów pomogą lepiej zrozumieć, jak lód reaguje na zmieniające się warunki środowiska. (PAP)

zan/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018