18.09.2019
PL EN
06.04.2014 aktualizacja 06.04.2014

Europejskie trzmiele zagrożone

Prawie jednej czwartej europejskich trzmieli grozi wyginięcie z powodu utraty siedlisk i zmian klimatu. Może to mieć negatywny wpływ na zapylanie upraw wartych miliardy euro - alarmuje opublikowany w środę raport, przytaczany przez agencję Reutera.

Zagrożenie dotyczy 16 z 68 europejskich gatunków - wynika z Czerwonej Księgi Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN). Organizacja przygotowuje światowe badanie na temat trzmieli.

"Wśród pięciu najważniejszych owadów zapylających europejskie uprawy trzy stanowią trzmiele" - informuje IUCN w oświadczeniu. Razem z innymi zapylaczami trzmiele są istotne dla upraw wartych 22 miliardy euro rocznie. Ich kuzyni, pszczoły miodne, też są w zaniku.

Populacja trzmieli spada w obrębie prawie połowy gatunków. Tylko 13 proc. gatunków odnotowuje wzrost.

Większe od pszczół, często pasiaste trzmiele żyją w niewielkich gniazdach liczących do 200 osobników i nie wytwarzają plastrów miodu. Niektóre z nich są specjalnie hodowane na potrzeby zapylania pomidorów, papryki czy bakłażanów w szklarniach.

Jak wynika z raportu, zmiana klimatu, intensyfikacja rolnictwa i zmiany w strukturze ziem uprawnych są głównymi zagrożeniami, jakie czyhają na trzmiele.

Komisarz UE ds. środowiska Janez Potocznik podkreślił, że państwa unijne podjęły już kroki w kierunku poprawy sytuacji owadów zapylających. "UE ostatnio zakazało lub nakazało ograniczenie wykorzystywania określonych pestycydów, które są niebezpieczne dla pszczół, a teraz finansuje badania nad kondycją owadów zapylających" - napisał w oświadczeniu. Badanie, na podstawie którego powstał raport, sfinansowała Komisja Europejska.

Z raportu wynika, że gatunek Bombus hyperboreus żyjący w tundrze na terenie Skandynawii i Rosji jest jednym z zagrożonych w związku z globalnym ociepleniem i zmniejszającym się obszarem do życia. Z kolei liczebność populacji krytycznie zagrożonego gatunku Bombus cullumanus, obecnie spotykanego jedynie we Francji, spadła o 80 proc. w stosunku do ostatniej dekady, najprawdopodobniej z powodu zredukowania powierzchni łąk porośniętych koniczyną - jego największym przysmakiem. (PAP)

mrt/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019