15.12.2019
PL EN
18.04.2015 aktualizacja 18.04.2015

CERT Polska: statystycznie 280 tys. zainfekowanych komputerów w Polsce

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

280 tys. komputerów w Polsce każdego dnia jest zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem - wynika z danych za 2014 r. zgromadzonych przez zespół CERT Polska, działający w ramach instytutu badawczego NASK.

Zespół CERT Polska (z ang. Computer Emergency Response Team), który został powołany w 1996 r., zajmuje się reagowaniem na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo użytkowników lub instytucji w internecie. Działa w ramach instytutu badawczego NASK.

"Jeżeli założymy, że na każdego mieszkańca Polski przypada jeden komputer, to uśredniając wyniki za 2014 rok można powiedzieć, że danego dnia zarażone złośliwym oprogramowaniem jest miasto wielkości Katowic. To najlepiej obrazuje skalę zjawiska i jego potencjalne skutki dla funkcjonowania naszego państwa" - podkreślił Piotr Kijewski, kierownik zespołu CERT Polska.

Spośród dziesięciu najczęściej spotykanych w Polsce zagrożeń dotyczących złośliwego oprogramowanie aż cztery są tzw. trojanami bankowymi. To odpowiednio: "ZeuS", "ZeuS GameOver", "Bankpatch", "Banatrix". Trojan jest to program, który umożliwia zdalne przejęcie pełnej kontroli nad danym komputerem. Instalacja może nastąpić bez wiedzy użytkownika poprzez wykorzystanie luk w bezpieczeństwie systemu lub przy użyciu metod socjotechnicznych.

"ZeuS, "ZeuS GameOver", "Bankpatch" w większości przypadków modyfikują na zainfekowanym komputerze wygląd strony internetowej banku, przez co cyberprzestępcy mają pełny dostęp do konta ofiary i mogą przelewać środki znajdujące się na nim. Wyjątkiem, jak wskazują specjaliści, jest "Banatrix", który podmienia numer konta bankowego w pamięci procesu przeglądarki, w wyniku czego pieniądze zamiast do adresata trafiają na rachunek bankowy cyberprzestępcy.

"Wzrost działalności cyberprzestępców ukierunkowanej na użytkowników bankowości internetowej to naszym zdaniem najważniejszy i najbardziej niepokojący trend ubiegłego roku, skutkujący realną utratą pieniędzy" - podkreśla Piotr Kijewski.

Jak wynika z danych CERT Polska, wśród najniebezpieczniejszych zagrożeń w postaci tzw. botnetów jest złośliwe oprogramowanie o nazwie "ZeroAccess" oraz "ZeuS", do którego wlicza się także "Citadel" i jego pochodne.

Botnet to sieć zarażonych komputerów (nazywanych także komputerami zombie albo botami), których celem jest wykonywanie rozkazów cyberprzestępców. Botnety najczęściej są wykorzystywane do tzw. ataków DDoS, czyli zablokowania dostępu do usługi w internecie, rozsyłania niechcianej poczty email, czyli tzw. spamu, kradzieży poufnych danych, wyprowadzenia środków z kont bankowości elektronicznej. Wielkość botnetów waha się od kilkudziesięciu tysięcy botów do nawet setek tysięcy. Największe zaobserwowane botnety liczyły po kilka milionów komputerów.

Z kolei największym działającym botnetem w Polsce nadal pozostaje "Conficker", chociaż jego udział procentowy w stosunku do 2013 r. zmniejszył się o blisko 5 punktów . Co ciekawe, zarówno ten botnet, jak botnet o nazwie "Virut" to złośliwe oprogramowanie, nad którymi cyberprzestępcy nie mają już kontroli, co oznacza, że nie są one w tym momencie aktywne. Jak podkreślają eksperci zespołu CERT Polska, ich obecność w zestawieniu świadczy m.in. o tym, że większość zainfekowanych komputerów pozostaje zarażona przez lata, nierzadko aż do końca eksploatacji samych urządzeń.

Szczegółowe informacje związane z problematyką cyberbezpieczeństwa w Polsce w minionym roku zostaną ujęte w raporcie CERT Polska, który zostanie opublikowany w najbliższych dniach na stronie internetowej www.cert.pl. (PAP)

krm/ gma/

Informacja pochodzi z serwisu PAP Technologie

Copyright © Fundacja PAP 2019