15.09.2019
PL EN
26.08.2015 aktualizacja 26.08.2015

WWF Polska: nie żyją dwie małe foki z Bałtyku

Fot. PAP/ Adam Warżawa 13.06.2015 Fot. PAP/ Adam Warżawa 13.06.2015

Zginęły dwie z fok z Bałtyku, śledzonych dzięki nadajnikom. Kuzia została znaleziona martwa w czerwcu na Mierzei Wiślanej, a Cypelka - w pierwszych dniach sierpnia na wybrzeżu łotewskim – poinformowała organizacja ekologiczna WWF Polska.

Losy dziewięciu fok szarych wypuszczonych do Bałtyku w maju i czerwcu tego roku, znane są dzięki specjalnym nadajnikom.

Trzy foki szare, które zostały wypuszczone na wolność w 2015 r., urodziły się w fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu – przypomina Paweł Średziński z WWF Polska.

"Pozostałe sześć zwierząt przyszło na świat w naturze, ale ich stan wymagał rehabilitacji w Stacji Morskiej IO UG w Helu. Cypelka i Kuzia znalazły się w gronie tych pacjentów jako pierwsze w tym roku. Niestety, najprawdopodobniej padły ofiarą śmiertelnych pułapek, jakimi są dla nich sieci rybackie. Młode, niedoświadczone foki są szczególnie narażone na to niebezpieczeństwo. Wplątują się w nie, nie rozpoznając jeszcze zagrożenia z ich strony" - opowiada.

W przeszłości wypuszczane foki również ginęły w sieciach rybackich.

"Wśród wypuszczonych przez nas w ubiegłych latach fok zdarzały się śmiertelne przypadki przyłowu w sieciach, a martwe ciała zwierząt, wyrzucone na brzeg, pozbawione były nawet przytwierdzonych do ich grzbietów nadajników satelitarnych, służących do śledzenia ich wędrówek, ponieważ zostały odcięte – mówi dr Iwona Pawliczka ze Stacji Morskiej IOUG w Helu. – Monitoring uwalnianych przez nas do ich naturalnego środowiska fok pokazuje, że w pierwszych miesiącach życia są one szczególnie narażone na zagrożenia ze strony człowieka, penetrując duże przestrzenie, często pełne niebezpieczeństw".

Wędrówki fok mona śledzić jeszcze przez kilka miesięcy za pośrednictwem interaktywnej mapy dostępnej pod adresem: wedrowkifok.wwf.pl, dzięki nadajnikom zakupionym przy wsparciu WWF Polska. Działają one co najmniej pół roku, a najdłużej do pierwszego linienia (na przełomie maja i czerwca), kiedy odpadną wraz z sierścią.

W tym roku oprócz fok szarych, do helskiego fokarium trafiła młodziutka foka pospolita, której nadano imię Rowcia, od miejscowości, w której została znaleziona. Jeżeli jej rehabilitacja przebiegnie pomyślnie, również wróci do Bałtyku.

WWF Polska przypomina, że każdą obserwację foki żywej lub martwej należy niezwłocznie zgłaszać do Błękitnego Patrolu WWF, dzwoniąc pod numer: 795 536 009 lub do Stacji Morskiej IOUG w Helu, numer: 601 889 940. "Pamiętajmy też o tym, aby nie zbliżać się do zwierzęcia i zapewnić mu spokój, do czasu pojawienia się patrolu" - przypomina organizacja. (PAP)

zan/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019