10.12.2018
PL EN
08.10.2015 aktualizacja 08.10.2015

Aziz Sancar – samozaparcie i ciężka praca nagrodzone Noblem

Fot. PAP/EPA/ MAX ENGLUND / UNC HEALTH CARE 07.10.2015 Fot. PAP/EPA/ MAX ENGLUND / UNC HEALTH CARE 07.10.2015

Podczas swojej pracy w laboratoriach w USA Aziz Sancar, imigrant z Turcji, usłyszał kiedyś, że nie ma talentu do pracy doświadczalnej i powinien wrócić do zawodu lekarza. Jedynie upór i samozaparcie sprawiły, że nie zrezygnował z badań, które doceniono Noblem.

Motto życiowe Sancara brzmi: „Brak odpowiednich zasobów można nadrobić entuzjazmem”.

Informację o otrzymaniu nagrody Nobla przyjął z wielkim zaskoczeniem. „Moja żona odebrała telefon i obudziła mnie. Nie spodziewałem się tego, jestem bardzo zaskoczony” - wyznał.

Aziz Sancar jest Kurdem. Urodził się w 1946 r. w małym miasteczku Savur w południowo-wschodniej Turcji, jako siódmy z ośmiorga rodzeństwa. W 1977 r. ukończył studia medyczne na Uniwersytecie w Istambule w Turcji. „Moi rodzice byli analfabetami, ale doceniali znaczenie edukacji i zrobili wszystko, by zapewnić wszystkim swoim dzieciom jakieś wykształcenie” - wspominał w jednym z wywiadów.

Młody Sancar wkładał dużo pracy w naukę i trenował piłkę nożną. Pod koniec szkoły średniej został zaproszony – jako bramkarz - na rekrutację do narodowej drużyny młodzików. „Moje marzenie ucieleśniło się, gdyż od siódmego roku życia chciałem grać w drużynie narodowej” - wspominał badacz. Jednak po głębszym zastanowieniu Sancar stwierdził, że jest za niski na to, by zostać wyjątkowym piłkarzem i zdecydował poświęcić się nauce. Uzyskiwał bardzo dobre wyniki z wielu przedmiotów, a po skończeniu szkoły średniej poświęcił się studiowaniu chemii i medycyny. Ponieważ zdał bardzo dobrze egzaminy, mógł zdecydować sam, gdzie chce studiować – w 1963 r. wybrał wydział medyczny Uniwersytetu w Stambule. To tam zrozumiał, że brak środków nie jest przeszkodą w rozwoju, ponieważ można go nadrobić entuzjastycznym podejściem.

Sancar zdecydował, że chce zrobić doktorat z biochemii, jednak jeden z profesorów, z którym to omawiał swoje plany, poradził mu, że powinien jeszcze przez pewien czas praktykować medycynę, zanim poświęci się naukom podstawowym. Idąc za tą radą, badacz spędził dwa lata pracując jako wiejski lekarz blisko rodzinnego miasta.

Po zakończeniu praktyki lekarskiej w 1971 r. zapragnął prowadzić badania biochemiczne w USA. W tym okresie zainteresował się mechanizmem naprawy DNA uszkodzonego przez promieniowanie UV u bakterii Escherichia coli. Pośredniczy w tym enzym fotolaza, która została wcześniej odkryta przez Clauda Ruperta z Johns Hopkins University.

Sancar dołączył do jego zespołu w 1973 r., gdy Rupert prowadził laboratorium na University of Texas w Dallas. Zdawał sobie sprawę ze swoich braków w warsztacie badawczym. „Aby to zrekompensować, pracowałem bardzo ciężko i planowałem proste pod względem technicznym doświadczenia, które miały dotyczyć sedna problemu” - wspominał.

Gdy jedne z jego wczesnych „prostych” eksperymentów nieustannie kończyły się niepowodzeniem, Sancar zaczął tracić wiarę w swoje możliwości. Sytuację pogorszył fakt, że pewnego dnia jego kolega z laboratorium powiedział mu, że nie ma talentu do prowadzenia eksperymentów, i że być może powinien wrócić do praktyki lekarskiej.

Mimo wszystko Sancar wytrwał w swoich próbach badawczych, a jego prace zakończyły się sukcesem. Jak wspominał, bardzo dużo wsparcia uzyskał od Ruperta. W 1977 r. uzyskał tytuł doktora w dziedzinie biochemii za badania nad poznaniem działania fotoliazy. W międzyczasie zdążył jeszcze odbyć służbę wojskową w Turcji.

Choć obrona doktoratu okazała się być prosta, Sancar musiał się zmierzyć z kolejnymi trudnościami w swojej naukowej karierze. Planował kontynuować badania nad mechanizmem naprawy DNA, jednak żadne z trzech laboratoriów, do których aplikował, nie przyjęło go. Pomogła mu ówczesna narzeczona, a obecnie żona - Gwendolyn Boles, dzięki której dostał się do laboratorium Dean Ruppa na Yale University. Został zatrudniony na stanowisku technika.

Pracując w tym laboratorium Sancar dokonał odkryć, które przyniosły mu Nobla. Zidentyfikował i sklonował trzy geny E. coli, które biorą udział w naprawie DNA, uszkodzonego pod wpływem promieni UV. W ten sposób poznał mechanizm naprawy DNA przez wycinanie nukleotydu. Jego artykuł na ten temat, który ukazał się w 1979 r. na łamach pisma „Journal of Bacteriology”, spotkał się z wielkim zainteresowaniem i do dziś jest najczęściej cytowaną jego pracą.

W 1982 r. Sancar przeniósł się na University of North Carolina. Jego dalsze badania przyniosły odkrycia dotyczące kontroli cyklu życiowego komórek oraz regulacji zegara biologicznego w organizmie człowieka.

Razem z żoną, która podobnie jak on jest profesorem biochemii i biofizyki na University of North Carolina w Chapel Hill, założył centrum Carolina Turk Evi, położone w pobliżu kampusu uniwersyteckiego. Placówka wspiera wymianę naukową między Turcją a USA, zapewnia mieszkanie czterem tureckim badaczom z uczelni oraz opiekę tureckim studentom przybywającym na krótkie staże.

Sancar jest laureatem licznych nagród, w 2005 r. został członkiem Amerykańskiej Akademii Nauk, jako pierwszy naukowiec tureckiego pochodzenia. (PAP)

mrt/ jjj/ woj/

Copyright © Fundacja PAP 2018