06.12.2019
PL EN
02.02.2016 aktualizacja 02.02.2016

Polscy studenci projektują lewitujący pojazd

Źródło: Politechnika Wrocławska Źródło: Politechnika Wrocławska

Pojazd, który może poruszać się z prędkością 1 tysiąca kilometrów na godzinę, projektują studenci z Politechniki Warszawskiej i Wrocławskiej. Biorą oni udział w międzynarodowym konkursie organizowanym przez znaną z pionierskich projektów firmę SpaceX.

Konkurs Hyperloop POD Competition organizuje firma SpaceX. Niedawno - jako pierwsza w historii - wysłała ona w kosmos rakietę nośną Falcon 9, która po kilkunastu minutach lotu, bez problemów wylądowała w tym samym miejscu. Teraz realizuje kolejny, pionierski projekt. Zamierza zbudować ultraszybki, lewitujący pojazd, który mógłby poruszać się z prędkością 1 tysiąca km/h. Właśnie dlatego postanowiła zaangażować w jego budowę inżynierów i pasjonatów nowych technologii.

"Ludziom jest ciągle za mało prędkości i chcą poruszać się jeszcze szybciej i szybciej. Hyperloop będzie więc transportem piątej generacji - pojazdem do ultraszybkiego przemieszczania się zarówno ludzi, jak i towarów" - mówi PAP Zbigniew Żelazny, prezes uczestniczącego w konkursie Koła Naukowego Pojazdów i Robotów Mobilnych z Politechniki Wrocławskiej.

Zgodnie z założeniami konkursu ma być to "lewitujący" pojazd poruszający się w zamkniętej rurze o niskim ciśnieniu, aby ograniczyć wszelkie opory ruchu. "Sam pojazd na początku pracy jest rozpędzany do prędkości 1200 km/h. Później porusza się siłą początkowego rozpędu, cały czas lewitując" - wyjaśnia rozmówca PAP.

Wkład w budowę pojazdu chciało mieć 1200 drużyn z całego świata, które zgłosiły się do konkursu. Wśród nich znalazł się polski zespół - Hyper Poland - który składa się ze studentów Politechniki Wrocławskiej, Warszawskiej i przedstawicieli kilku polskich firm. Studenci z Wrocławia zajmują się napędem elektrycznym oraz odpowiadają za poziomowanie lewitacyjne pojazdu podczas ruchu. Stroną aerodynamiczną całego przedsięwzięcia zajmują się studenci z Warszawy.

Polacy znaleźli się wśród 300 drużyn, które przeszły do kolejnego etapu konkursu. W kolejnym etapie znajdzie się już tylko 20 drużyn, które zostaną ogłoszone już na początku lutego. "Później nastąpi faza prototypowa. Drużyny muszą zbudować wtedy swój pojazd, ale oczywiście w wersji pomniejszonej" - wyjaśnia PAP Żelazny.

Zastrzega, że konkurs nie jest jedynie ćwiczeniem inżynierskim. "W Stanach Zjednoczonych jest już wyznaczona konkretna trasa, po której ten pojazd miałby się poruszać. Znajduje się między Los Angeles a San Francisco i liczy ponad 600 kilometrów. Pomysł jest bardzo przemyślany. Gotowy jest nawet bilet dla pierwszego pasażera pojazdu" - opisuje Żelazny. "Organizując ten konkurs firma SpaceX zrobiła właściwie ogólnoświatową burzę mózgów. Oni wcale nie zadają pytania: czy to jest do zrobienia, tylko raczej: jak rozwiązać konkretne problemy technologiczne" - dodaje.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

ekr/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2019