22.06.2018
PL EN
29.09.2016 aktualizacja 29.09.2016

Wielkość ma znaczenie, czyli chemia zapachu/ Festiwal Nauki w Warszawie

Nieprzyjemne dla naszego nosa zapachy pochodzą od substancji, których cząsteczki są małe. Z kolei za piękne zapachy odpowiadają substancje wielkocząsteczkowe - wyraźnie widać, że jeśli chodzi o zapach, wielkość ma znaczenie - przekonywał w czasie wykładu "Chemia zapachów" Piotr Dzwoniarek z Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego, zorganizowanego w ramach warszawskiego Festiwalu Nauki.

Zapach otacza nas nieustannie i jest wszechobecny. Każdy pachnie w unikalny sposób, który zależy od wielu czynników - od tego czy jesteśmy zrelaksowani, rozluźnieni, czy może zdenerwowani lub podnieceni - opowiadał Dzwoniarek. Zwrócił uwagę, że zmysł węchu pełni istotną funkcję nie tylko wśród ludzi.

"Nawet bakterie używają zmysłu węchu do tego, by komunikować się między sobą. By dać sobie sygnał, że są gotowe zaatakować organizm, w którym aktualnie bytują" - wyjaśniał chemik.

Równie ważny jest węch w świecie zwierząt. Samica jedwabnika potrafi zwabić za pomocą feromonów samca z odległości nawet kilkudziesięciu kilometrów. Także pszczoły komunikują się za pomocą zapachu - zapachem potrafią przekazać innym przedstawicielom swojego gatunku, czy rój jest zagrożony i kiedy należy zaatakować napastnika. Nawet plemnik szuka drogi do komórki jajowej za pomocą zmysłu węchu - wyliczał Dzwoniarek.

W 2004 r. Richard Axel i Linda B. Buck otrzymali Nagrodę Nobla za badania nad ludzkim genomem. Okazało się, że 3 proc. ludzkiego genomu jest odpowiedzialne za zmysł węchu. "To wspaniałe świadectwo, że zmysł węchu jest rzeczywiście bardzo ważny" - zauważył chemik. Dodał, że oddziaływanie zapachów na ten zmysł jest procesem niezwykle złożonym, skomplikowanym i nie do końca jeszcze poznanym.

Od pradziejów zapach pomagał ludziom przetrwać. Nieprzyjemne dla naszego nosa zapachy pochodzą od substancji, których cząsteczki są małe - jest to niezwykle ważne ewolucyjne przystosowanie naszego gatunku, gdyż małe cząsteczki z reguły powstają podczas procesów psucia się pożywienia.

"Dzięki temu nasi praprzodkowie wiedzieli, które znalezione pożywienie jest nieświeże i lepiej go nie jeść" - wyjaśniał prelegent.

O konkretnych zapachach nie decyduje tylko jedna substancja. Na woń jaśminu składa się około 100 różnych związków. "Głównym sprawcą zapachu jest ester - octan benzylu. Ale potrzeba więcej składników, by poczuć pełny zapach jaśminu. "Potrzebna jest jeszcze gama innych związków, które nadają zapachowi tej magii" - opowiadał.

Ze światem zapachów nieodłącznie wiążą się perfumy. Wykładowca przekonywał, że sztucznie wytworzone perfumy nie muszą wcale być bardziej szkodliwe czy alergizujące. "Wręcz przeciwnie. W perfumach sztucznych mamy konkretne substancje chemiczne syntezowane w laboratoriach. Wiemy konkretnie, co w nich jest" - wyjaśniał. Inaczej jest w przypadku substancji pochodzących ze świata natury, gdzie elementów składających się na konkretny zapach może być bardzo dużo, tak jak jest w przypadku jaśminu.

Początków perfum Dzwoniarek upatruje już w pradziejach, kiedy ludzie zaczęli eksperymentować z ogniem. Do ognisk, początkowo przypadkowo, mogły trafiać gałązki zawierające wonne olejki, które w czasie spalania wydzielały pachnący dym. Tak narodziły się kadzidła, które - w ocenie chemika - tak naprawdę były pierwszymi perfumami. Taki sposób perfumowania - zauważył - nadal jest popularny wśród kobiet na terenie Bliskiego Wschodu, które w ten sposób traktują włosy czy ubrania.

Za kolebkę perfum w dzisiejszym znaczeniu - czyli wonnych i płynnych substancji - uznaje się starożytny Egipt. Miały wtedy formę aromatycznych olejów. Podobnie było w Grecji i Rzymie. W tym drugim przypadku zamiłowanie do przyjemnych zapachów było nadzwyczajne. Perfumowano psy, fontanny, płatki róż na łożach, a wokół biesiadujących patrycjuszy latały ptaki z nasączonymi perfumami skrzydłami - wyliczał chemik.

We wczesnym średniowieczu, w ocenie chemika, perfumy nie były zbyt popularne. Ich renesans nastąpił pod koniec tej epoki na skutek wypraw krzyżowych. Powracający rycerze przywozili do Europy wodę różaną i różnorodne wonne przyprawy.

W rozwoju perfum na naszym kontynencie istotne znaczenie miała Polka - królowa Węgier - Elżbieta Łokietkówna, która stworzyła pierwszą znaną recepturę. Była to nalewka oparta na alkoholu, w której składzie była też cytryna, kminek, lawenda. "Woda ta miała też właściwości zdrowotne" - opowiadał chemik.

O przełomie w historii perfum, zdaniem prelegenta, można mówić dopiero w okresie nowożytnym, kiedy za sprawą rozwoju chemii zaczęto udoskonalać procesy ekstrakcji substancji zapachowych z roślin. Zaczęto też syntezować nowe substancje chemiczne, dzięki czemu czasochłonne i kosztowne pozyskiwanie ekstraktów z roślin przestało być niezbędne. I jednocześnie perfumy wreszcie mogły trafić do mas. Na rynku dostępnych jest obecnie mnóstwo perfum.

"Obecne perfumy mają wiele substancji, które nie pachną, a są dodawane tylko po, to aby utrudnić analitykom ich zbadanie i odtworzenie" - wyjaśniał naukowiec.

Chemicy cały czas pracują nad nowymi substancjami, które mają nowe ciekawe zapachy i na darmo szukać ich w przyrodzie. Wśród nich jest np. Iso E super, substancja które pachnie bardzo różnie - w zależności od tego, na czyjej skórze się znajdzie. Jednak obecnym trendem w świecie zapachów są naturalnie pachnące perfumy szyprowe o aromacie mchu czy drzew - wskazał prelegent.

PAP - Nauka w Polsce

szz/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2018