23.06.2018
PL EN
07.08.2017 aktualizacja 07.08.2017

Dlaczego politykom kłamstwa uchodzą na sucho

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Ludzie łagodniej oceniają osoby ze świata polityki, jeśli podzielają ich poglądy i wierzą, że są one moralnie właściwe. To wnioski z nowego eksperymentu opisanego w piśmie „Social Psychological and Personality Science”.

Naukowcy z University of Illinois w Chicago sprawdzili, jak ludzie reagują na kłamliwe wypowiedzi polityków zależnie od tego, czy moralnie zgadzają się z ich tezami.

W tym celu badacze przeprowadzili prosty eksperyment. Jego uczestnicy słuchali politycznego monologu na temat państwowego, finansowego wsparcia dla planowanego rodzicielstwa. Po jego zakończeniu jedna grupa ochotników usłyszała, że wypowiedź była zgodna z prawdą, a druga – że oparta była na kłamstwach.

Po usłyszeniu tej informacji, badani musieli odpowiedzieć na kilka prostych pytań. Pierwsze dotyczyło tego, czy według nich mówca miał prawo wygłosić swój monolog. Później uczestnicy projektu określali swój stosunek do państwowej pomocy dla kobiet chcących zostać matkami.

Okazuje się, że stosunek ludzi do kłamstw jest dosyć płynny. Chociaż uczciwość była ogólnie ceniona, to kłamstwa „konieczne” dla osiągnięcia celu uznawanego przez daną osobę za moralne były często akceptowane. Tymczasem poglądy sprzeczne z czyimiś przekonaniami były krytykowane, niezależnie czy wypowiedź była zgodna z prawdą czy nie.

Naukowcy tłumaczą, że według wyników badania, to moralne przekonanie o słuszności celu, a nie uczciwość prowadzących do niego środków mogą kształtować postrzeganie osób, które łamią przyjęte normy, np. kłamią.

„Wniosek z tych rezultatów jest taki, że postacie ze świata polityki mogą zachowywać się w nieuczciwy sposób bez uszczerbku dla swojego wizerunku, przynajmniej w oczach swoich zwolenników” - tłumaczy prowadząca eksperyment Allison Mueller.

mat/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2018