19.09.2019
PL EN
10.07.2019 aktualizacja 10.07.2019

Łódź/270 tys. zł na stypendia dla najzdolniejszych studentów

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Na najzdolniejszych studentów łódzkich uczelni - finalistów i laureatów ogólnopolskich olimpiad - czekają stypendia prezydent Łodzi sięgające nawet 1,5 tys. zł - poinformował we wtorek magistrat. To 9. edycja programu, na który miasto przeznaczyło w tym roku 270 tys. zł.

"Po raz kolejny przyznawać będziemy stypendia dla najzdolniejszych studentów łódzkich uczelni wyższych. Chcemy, aby były one zachętą do studiowania i rozpoczynania kariery zawodowej w Łodzi. W tym roku przeznaczyliśmy na stypendia 270 tys. zł; na jednego stypendystę przypadać może 1,5 tys. zł. Chodzi nam o najzdolniejszych, a więc laureatów ogólnopolskich olimpiad. Do tej pory przeznaczyliśmy na wsparcie dla nich ponad 2 mln zł - 151 osób już cieszy się z bycia stypendystami prezydent Łodzi" - zaznaczył wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski na konferencji we wtorek.

Obecni na spotkaniu prorektorzy Uniwersytetu Łódzkiego (UŁ), Uniwersytetu Medycznego (UMed) w Łodzi oraz Politechniki Łódzkiej (PŁ) przypomnieli, że ich uczelnie również przyznają swoim studentom stypendia za wyniki w nauce i stosują inne zachęty dla najlepszych.

"UŁ właśnie inauguruje bardzo ciekawy program stażowy przeznaczony dla prawie 2,2 tys. studentów - także pierwszego roku. W trakcie stażu, o wartości do 4,4 tys. zł i obejmującego 240 zajęć, prowadzonego głównie w otoczeniu biznesowym - student ma szansę na zdobycie niezbędnego doświadczenia praktycznego" - wyjaśnił prorektor ds. studenckich uczelni Tomasz Cieślak.

Na UŁ działa także program "Dobry uczeń, świetny student" skierowany do uczniów szkół średnich o sprecyzowanych zainteresowaniach i pasjach; mogą oni uczestniczyć w wykładach, korzystać z laboratoriów i współpracować z pracownikami naukowymi. "Najlepsi z tego grona, którzy dostaną się na uczelnię, mogą od samego początku liczyć na indywidualny tok studiów i możliwość rozszerzenia tych przedmiotów, które ich interesują" - dodał.

Własnym systemem motywacyjnym dla studentów może pochwalić się też Uniwersytet Medyczny w Łodzi (UMed). Według prorektora ds. organizacyjnych i studenckich UMedu Janusza Piekarskiego, jego częścią jest m.in. program stypendialny dla finalistów olimpiad zaprojektowany na 27 miesięcy, oferujący stypendium powyżej 1,3 tys. zł.

Zdaniem prorektora ds. studenckich PŁ Witolda Pawłowskiego w ciągu ostatnich lat znacząco zmienił się w kraju odbiór Łodzi, jako miasta akademickiego. "Politechnika zapewnia możliwości infrastrukturalne i kompetencyjne, które są dobrze odbierane na rynku; nie bez znaczenia są niższe - w porównaniu z wieloma ośrodkami - koszty utrzymania" - dodał.

Spośród trzech największych łódzkich uczelni tylko UŁ zakończył już tegoroczną rekrutację. Największą popularnością cieszyła się psychologia, na której o jedno miejsce ubiegało się aż 11 kandydatów, niewiele mniej - 9 osób na miejsce - przypadało na filologię angielską i zarządzanie. W czołówce były też takie kierunki jak: logistyka, nowe media i kultura cyfrowa oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna.

Wysoko uplasowała się jedna z nowości UŁ – biologia kryminalistyczna, a także kierunek, który UŁ prowadzi zaledwie od kilku lat - bezpieczeństwo narodowe. Inne tegoroczne nowości na UŁ to język czeski na filologii słowiańskiej, ekonometria i analityka danych, a także twórcze pisanie oraz produkcja teatralna i organizacja wydarzeń artystycznych.

"Na PŁ najpopularniejsza pozostaje niezmiennie informatyka; od tego roku także nowo utworzona informatyka stosowana. Na te kierunki mamy po kilkunastu chętnych (na miejsce - PAP). Zapotrzebowanie rynku na informatyków i oferowane im - już podczas studiów - warunki powodują, że studenci zainteresowani naukami ścisłymi właściwie nie mają dylematu, co wybrać" - podkreślił Pawłowski.

Wśród nowych kierunków na PŁ zaproponowała w tym roku studentom także automatykę i sterowanie robotów, inżynierię chemiczną i biochemiczną, planowanie przestrzenne, sieci i instalacje w inżynierii środowiska. 

PAP - Nauka w Polsce, Agnieszka Grzelak-Michałowska

agm/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2019