15.09.2019
PL EN
17.08.2019 aktualizacja 17.08.2019
Szymon Zdziebłowski
Szymon Zdziebłowski

Jak dbać o zdrowie i się leczyć, gdy nie ma lekarza? Radzi średniowieczny kairski medyk

Stronice jednej z kopii dzieła Ibn al-Akfaniego w bibliotece Ghazi Husrev-beg  w Sarajewie, fot. P. Lewicka Stronice jednej z kopii dzieła Ibn al-Akfaniego w bibliotece Ghazi Husrev-beg w Sarajewie, fot. P. Lewicka

Kto patrząc na sierp Księżyca na początku miesiąca powie: "Przysięgałem Bogu, że nie zjem cykorii ani mięsa" - to w tym miesiącu nie będzie go bolał ząb mądrości. Oto jedna z porad zdrowotnych XIV-wiecznego, kairskiego lekarza, którego dzieło przekłada arabistka, prof. Paulina Lewicka.

Podobnych, z naszego punktu widzenia irracjonalnych porad, w dziele Ibn al-Akfaniego - tłumaczonym przez prof. Lewicką - nie brakuje. Na bezsenność autor radzi na przykład nosić szmaragd, gdy Księżyc wejdzie w znak Wagi.

Jest też profilaktyka. Autor proponuje np. ochronę przed ukąszeniem żmii lub skorpiona. W tym celu zachęca do wypatrywania niewielkiej planety na nieboskłonie w konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy.

Te oraz inne tego typu porady zawarte są w dziele o niezwykle brzmiącym tytule: "Bogactwo informacji dla inteligentnego człowieka o tym, co się stosuje, gdy nie ma lekarza".

Arabiści od lat znali i badali liczne teksty o tematyce medycznej, których autorami byli średniowieczni arabscy lekarze, i które skierowane były przede wszystkim do innych lekarzy i osób związanych z tym zawodem. Jednak poradniki mówiące o tym, jak dbać o zdrowie samodzielnie lub leczyć się we własnym zakresie, były zapomniane. Naukowcy z Europy jeszcze ich nie poznali.

"Wiele wskazuje na to, że książka Ibn al-Akfaniego była jednym z najbardziej popularnych dzieł tego typu w świecie arabskim" - podkreśla w rozmowie z PAP Paulina Lewicka, która pracuje w Katedrze Arabistyki i Islamistyki Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego. W ramach projektu NCN badaczka przetłumaczy tekst na angielski i przygotuje krytyczną edycję arabskiego oryginału.

Do dziś zachowało się kilkanaście egzemplarzy tego dzieła. Najpóźniejsze jego kopie mogą pochodzić nawet z XVIII w. - szacuje prof. Lewicka. Oznaczać to może, że z porad zdrowotnych spisanych przez Ibn al-Akfaniego korzystano (m.in. w Egipcie) nawet przez kilkaset lat. W świecie arabskojęzycznym funkcjonowały także inne poradniki tego typu, które jednak zachowały się w dużo mniejszej liczbie kopii.

Prof. Lewicka natknęła się na dzieło Ibn al-Akfaniego przez przypadek w czasie pracy naukowej w bibliotece w Sarajewie. Mimo doświadczenia zawodowego nie zetknęła się wcześniej ani z tym autorem, ani z takim typem poradników medycznych, który zresztą okazał się nieznany również innym arabistom.

Jak opowiada prof. Lewicka, dzieło kairskiego lekarza jest zwięzłe i poręczne: ma tylko kilkadziesiąt stron. Jego adresatem byli wykształceni mieszkańcy arabskich miast - od Kairu po Bagdad. Sięgano do niego zapewne podobnie, jak dziś zagląda się do internetu, gdy ktoś nie chce iść do lekarza. "Powodów może być dużo: nie ufamy lekarzowi, boimy się terapii, albo nie mamy pieniędzy, by zapłacić za wizytę" - wylicza arabistka.

Wiele z porad zawartych w książce może dziś wydać się szokujących. Co na przykład zalecano na hemoroidy, częstą przypadłość już w średniowieczu? "Kto podejdzie wieczorem do drzewka kaparowego i powie: +jesteś hemoroidem takiej-to-a-takiej osoby+, a potem podejdzie do niej wieczorem i powie jej to samo, a potem zetnie drzewo, to tak samo wyrwą się hemoroidy u tego chorego" - zaleca Ibn al-Akfani.

Z lektury wynika, że w czasach korzystania z podręcznika popularne były też różnego rodzaju proszki, maści i eliksiry o nietypowym składzie, w którym znajdowały się oczy węża czy skrzydła nietoperza.

Kairski lekarz miał też przepis na pozbycie się gorączki malarycznej. Wystarczy nad chorym zawiesić orzech kokosowy - i wysoka temperatura spadnie. Jeśli to nie zadziała, jest kilka innych sposobów: nad chorym można zawiesić rogi żmii rogatej, kość żaby albo kość zmarłego. Nie działa? Nie szkodzi. Ibn al-Akfani wskazuje jeszcze jedną możliwość: gorączkujący ma założyć niepraną koszulę kobiety, która rodziła (!).

Medycyna magiczna to tylko część podręcznika. Wiele zawartych tu porad nawiązuje do wiedzy zapożyczonej od Greków - Hipokratesa (V-IV w. p.n.e.) i Galena (II w.), a obejmującej skomplikowaną i nieskuteczną, ale wówczas popularną tzw. medycynę humoralną. Arabowie w średniowieczu tłumaczyli dziesiątki dzieł greckich i korzystali z nich garściami, twórczo dodając nowe wątki - również w dziedzinie medycyny. Echa takich działań prof. Lewicka dostrzega w tłumaczonym właśnie dziele.

Arabski lekarz doradza też w kwestii profilaktyki zdrowotnej, które brzmią - z naszego punktu widzenia - dość rozsądnie. Ibn al-Akfani radzi m.in., by wietrzyć pomieszczania, w których przebywamy, chodzić regularnie do łaźni, unikać osób chorujących (mimo że wówczas nie zdawano sobie sprawy, w jaki sposób choroby są przenoszone) lub... irytujących.

Prof. Lewicka po lekturze poradnika Ibn al-Akfaniego oraz innych ówczesnych tekstów medycznych stwierdza, że z powodu niedoskonałości dawnej wiedzy medycznej i stosowania terapii uznanych dziś za absurdalne, osoby korzystające z usług lekarzy lub aptekarzy, jak i te leczące się same, musiały się naprawdę sporo nacierpieć. Zwłaszcza, że nie znano jeszcze środków przeciwbólowych, ani tym bardziej narkozy.

Ibn al-Akfani był lekarzem w słynnym kairskim szpitalu który, zbudowany w XIII w., był czynny aż do początków XX w. "Jego znajomość medycyny i dostęp do medykamentów nie pomogły mu jednak w ratowaniu własnego zdrowia i życia - padł ofiarą epidemii dżumy w połowie XIV w." - zaznacza prof. Lewicka.

PAP - Nauka w Polsce

autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019