08.12.2019
PL EN
03.12.2019 aktualizacja 03.12.2019

Złe sny przygotowują nas do przeżywania strachu na jawie

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Podczas śnienia mózg ćwiczy reagowanie w sytuacjach lękowych. Dzięki temu lepiej radzi sobie z kontrolowaniem emocji strachu na jawie – wynika z badania zamieszczonego w „Human Brain Mapping”.

Naukowcy od dawna zastanawiali się, po co nam sny. Jakiś czas temu zidentyfikowali rejony mózgu odpowiedzialne za powstawanie marzeń sennych. Ustalili ponadto, że w zależności od treści snu, aktywowane są odmienne ośrodki mózgowe.

W najnowszym badaniu (https://doi.org/10.1002/hbm.24843) specjaliści z Uniwersytetu Genewskiego, Szpitala Uniwersyteckiego w Genewie (Szwajcaria) i Uniwersytetu Wisconsin (USA) odkryli, że w trakcie złych snów – snów, podczas których przeżywamy negatywne emocje, np. strach – pobudzane są części mózgu pomagające radzić sobie z lękiem w rzeczywistości.

Badacze za pomocą metody encefalografii (EEG) mierzyli aktywność mózgu śpiących w laboratorium ochotników. Kilkanaście razy w ciągu nocy budzili ich i dopytywali o sny oraz towarzyszące im emocje.

„Dzięki analizie aktywności mózgu, bazującej na odpowiedziach badanych, zidentyfikowaliśmy dwa regiony mózgu zaangażowane w doświadczanie strachu podczas snu: wyspę i korę obręczy” – komentuje jeden z badaczy, dr Lampros Perogamvros.

Wyspa to część mózgu zaangażowana w wartościowanie emocji, automatycznie pobudzana w momencie odczuwania strachu na jawie. Kora obręczy to z kolei rejon odgrywający ważną rolę w przygotowaniu reakcji motorycznych i behawioralnych w sytuacji wywołującej lęk.

„Po raz pierwszy zidentyfikowaliśmy neuronalne korelaty strachu podczas snu i zaobserwowaliśmy, że podobne regiony są aktywowane, kiedy przeżywamy strach we śnie i na jawie” – podkreśla specjalista.

Następnie badacze poprosili 89 uczestników o zapisywanie przez tydzień swoich snów w dzienniku. Liczyły się głównie odczuwane przez nich emocje. Pod koniec tygodnia ochotnicy zostali poddani badaniu rezonansem magnetycznym, podczas którego oglądali obrazy o neutralnym i negatywnym zabarwieniu.

„Ustaliliśmy, że im dłużej ktoś przeżywał strach podczas snów, tym mniej pobudzone były u niego wyspa, obręcz i ciało migdałowate w trakcie oglądania negatywnych obrazów (co świadczyło o większej efektywności podczas przetwarzania lęku – PAP). W dodatku aktywacja przyśrodkowej kory przedczołowej, która hamuje ciało migdałowate w sytuacjach lękowych, wzrastała wraz z liczbą strasznych snów” – dodaje biorąca udział w projekcie neurolog Virginie Sterpenich.

W przyszłości naukowcy mają nadzieję na wykorzystanie snów w terapii zaburzeń lękowych.

Zamierzają też kontynuować badania nad doświadczaniem strachu w snach – tym razem w koszmarach, które w przeciwieństwie do złych snów są postrzegane jako nieadaptacyjne dla człowieka. (PAP)

ooo/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019