
Wyższy poziom humaniny – białka kodowanego przez genom mitochondrialny – wiąże się u zwierząt i ludzi z dłuższym i zdrowszym życiem. Wskazują na to badania przeprowadzone przez naukowców z USC Leonard Davis School of Gerontology (USA).
Badacze z USC Leonard Davis School of Gerontology analizowali stężenie humaniny u kilku rodzajów zwierząt (m.in. robaków, gryzoni czy małp) oraz u ludzi. Stwierdzili, że zwierzęta, u których wraz z wiekiem następuje wolniejszy spadek poziomu humaniny – żyją dłużej. Wyższe stężenie tego białka zaobserwowano także u dzieci stulatków (które też mają sporą szansę na długie życie), a niższe u osób cierpiących na chorobę Alzheimera.
„Od dawna podejrzewano, że humanina zapobiega wielu związanych z wiekiem chorobom, ale po raz pierwszy wykazano, że może ona przedłużać życie” – mówi starszy autor badania prof. Pinchas Cohen.
Wyniki pracy opublikowano na łamach czasopisma „Aging” (https://doi.org/10.18632/aging.103534).
Już we wcześniejszych badaniach stwierdzono, że poziom humaniny spada u wielu gatunków wraz z wiekiem.
W niniejszym badaniu ustalono, że stężenie tego białka jest wyższe u zwierząt, które są predysponowane do dłuższego życia. Na przykład u golców piaskowych – gryzoni, które mogą dożywać nawet 30 lat – poziom humaniny jest wysoki i wolno się obniża.
Dla porównania u myszy stężenie tej substancji spada o 40 proc. w ciągu 18-stu pierwszych miesięcy życia.
U rezusów podobny spadek obserwuje się pomiędzy 19. a 25. rokiem życia.
Jeśli chodzi o ludzi, to naukowcy porównywali ze sobą dzieci stulatków i dzieci rodziców żyjących krócej. Okazało się, że u tych pierwszych poziom humaniny był wyższy i bardziej stabilny.
Dalsze eksperymenty pokazały, że robaki i myszy poddane modyfikacji genetycznej wpływającej na zwiększenie produkcji humaniny w organizmie, żyły dłużej niż przeciętnie. Miały jednak mniej potomstwa. Badacze zaobserwowali podobny efekt u ludzi – osoby żyjące dłużej miały zazwyczaj mniej dzieci.
„Uważa się, że ten kompromis między długowiecznością a reprodukcją jest wynikiem zachowania ewolucyjnej równowagi pomiędzy zużywaniem energii na wyprodukowanie większej ilości potomstwa a wykorzystywaniem jej na utrzymanie organizmu w gotowości na przyszły wysiłek reprodukcyjny” – komentuje prof. Kelvin Yen.
Na podstawie próbek płynu mózgowo-rdzeniowego pobranych od pacjentów chorujących na alzheimera oraz zdrowych osób specjaliści stwierdzili ponadto, że niski poziom humaniny sprzyja dolegliwościom zdrowotnym. Pacjenci z chorobą Alzheimera mieli tego związku znacznie mniej.
„Niniejsze badanie, jak również wiele innych, sugeruje, że podawanie humaniny mogłoby stanowić efektywną terapię leczniczą w przypadku dużej liczby chorób” – podsumowuje prof. Cohen. (PAP)
ooo/ zan/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.