22.11.2017
PL EN
26.10.2012 aktualizacja 26.10.2012

Krople wody pomogą określić stan mostu

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Zespół naukowców z Brigham Young University w Utah pod kierownictwem prof. Briana Mazzeo i prof. Spencera Guthrie opracował nową metodę badania stanu struktury mostów i wiaduktów na podstawie oceny echa akustycznego, generowanego przez uderzające w konstrukcje krople wody – poinformował portal BYU.

Metoda nazwana metodą uderzeniowego echa pozwala na wykrycie ukrytych wad, pęknięć i groźnych przesunięć w strukturze mostu, zagrażających jego zniszczeniem lub uszkodzeniem. „Istnieje duża różnica w uderzeniach kropli wody o nienaruszona strukturę i strukturę ulęgającą uszkodzeniu. W ten sposób można wykryć zagrożenie niedostrzegalne gołym okiem” – stwierdził w opisie metody prof. Mazzeo.

Nowa metoda jest stosunkowo tania i pozwala skutecznie wykrywać ukrytą korozję i pęknięcia zmęczeniowe we wszystkich typach konstrukcji mostowych – twierdzą naukowcy. Jest przy tym nowatorska, bowiem nie korzysta ze zwykle stosowanych do generowania echa urządzeń (np. młotów pneumatycznych), które mogą spowodować w newralgicznych obszarach dodatkowe uszkodzenia.

Zasada działania metody echa uderzeniowego ma nacelu wykrywanie szczelin wewnątrz betonowej nawierzchni oraz innych elementów konstrukcji np. filarów.

W standardowej metodzie wykrywającej wady lub zmęczenie konstrukcji, po moście przeciąga się łańcuch i odnotowuje obszary, gdzie wystąpiło głuche echo świadczące o naruszeniu spoistości. Takie badanie trwa jednak długo i wymaga zamknięcia mostu czy wiaduktu. Ponadto pomiar nie zawsze jest precyzyjny i nie do końca umożliwia dokładną lokalizacje zagrożonych obszarów struktury.

Tymczasem metoda opracowana przez naukowców z BYU polega na stworzeniu nad badaną nawierzchnią lokalnie kurtyny wodnej z grubych kropli wody. Na nawierzchni zostają ułożone linie czujników akustycznych, określające, jakie echo wystąpi na skutek padania na powierzchnię kropel wody.

Według prof. Mazzeo analiza wytwarzanego odgłosu pozwala na lokalizację nie tylko obszaru, ale także wielkości zmiany bądź pęknięcia. Samo badanie zajmuje niewiele czasu i nie wymaga całkowitego zamykania mostu lub wiaduktu.

Naukowcy z BYU twierdza iż nową metodę można zastosować także w badaniach kompozytów lotniczych, równie jak beton podatnych na ukryte rozwarstwianie. Obecnie pracują nad dokładniejsza jej wersją umożliwiającą lokalizację głębokości rozwarstwienia bądź pęknięcia. (PAP)

mmej/ ula/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017