14.12.2019
PL EN
12.03.2014 aktualizacja 12.03.2014

W sejmowej podkomisji brak zgody w sprawie kształcenia diagnostów laboratoryjnych

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Posłowie z sejmowej podkomisji nie doszli do porozumienia w sprawie możliwości wprowadzenia jednolitych standardów kształcenia na kierunku analityka medyczna na wszystkich uczelniach. Wątpliwości wobec sposobu wprowadzenia zmian zgłosiło ministerstwo nauki.

Posłowie z sejmowej podkomisji stałej ds. nauki i szkolnictwa wyższego rozpatrywali w środę rządowy projekt nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Najwięcej kontrowersji wzbudziła kwestia wprowadzenia jednolitych standardów kształcenia na kierunku analityka medyczna na wszystkich uczelniach. Apelowali o to przedstawiciele środowiska diagnostów laboratoryjnych oraz m.in. sejmowa Komisja Zdrowia.

Przedstawicielka Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych argumentowała w środę, że dyplom ukończenia studiów na kierunku analityka medyczna, upoważniający m.in. do interpretowania wyników badań i oceny skuteczności prowadzonego leczenia musi być oparty o najwyższe standardy. Dlatego kształcenie na kierunku analityka medyczna powinno odbywać się na wzór kształcenia w innych zawodach medycznych.

Obecnie kształcenie w zakresie analityki medycznej może się odbywać na jednolitych studiach magisterskich, na studiach pierwszego lub na studiach drugiego stopnia. Nie istnieje też jednolity standard kształcenia na tym kierunku na wszystkich uczelniach. Przez to - jak argumentują przedstawiciele Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych - absolwenci tego kierunku nie mają jednakowych kompetencji i umiejętności upoważniających do wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego.

Sprzeciw środowiska wzbudza zawarta w projekcie nowelizacji propozycja Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), aby uczelnie mogły zaliczyć na poczet studiów wiedzę i umiejętności zdobyte w pracy zawodowej, na kursach czy szkoleniach. Poseł PiS Włodzimierz Bernacki podczas środowego posiedzenia podkomisji zgłosił poprawkę, aby zapis o możliwości potwierdzania efektów uczenia się, formalnego procesu weryfikacji efektów uczenia się nie miał zastosowania do kierunku analityka medyczna i diagnostyka laboratoryjna.

"Powinniśmy zrobić wszystko, by problem diagnostów przy okazji tej nowelizacji uporządkować, ale w innym miejscu nowelizacji" - powiedziała w środę przewodnicząca podkomisji Krystyna Łybacka z SLD.

Poseł Bernacki zaproponował więc wprowadzenie poprawki do innego artykułu, która włączy kierunek analityka medyczna do puli kilku kierunków, dla których jednolite standardy kształcenia określa nie dana uczelnia, ale rozporządzenie ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia. Do takich kierunków należą m.in. kierunek lekarski, lekarsko-dentystyczny, farmacja, pielęgniarstwo i położnictwo. Jego stanowisko poparła przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia.

Propozycja wzbudziła jednak zastrzeżenie wiceminister nauki Darii Lipińskiej-Nałęcz. "Skoro stworzymy odrębną regułę dla jednego kierunku, to dlaczego nie uwzględnić potem głosów tych, którzy zgłoszą się jako kolejni" - pytała Lipińska-Nałęcz, podkreślając, że w ten sposób tworzy się "wyrwę w systemie". Zwróciła uwagę, że do zdobycia wykształcenia potrzebnego do wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego może prowadzić kilka dróg kształcenia. "Nie mam nic do diagnostów laboratoryjnych. Jednak jeżeli określimy standard tylko dla kierunku analityka medyczna, to czy nie zamkniemy drogi do wykonywania zawodu tym, którzy ukończyli inny kierunek studiów, a potem uzupełniali wykształcenie uzyskując prawa do wykonywania tego zawodu" - mówiła wiceminister nauki.

Przewodnicząca komisji poprosiła o wypracowanie kompromisu między Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a Ministerstwem Zdrowia do następnego posiedzenia podkomisji, które odbędzie się w przyszłym tygodniu.

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019