18.11.2017
PL EN
11.06.2014 aktualizacja 11.06.2014

Sól sypana na drogi wpływa na rozwój motyli

Wiadomo, że wysypywana na jezdnię sól nie jest obojętna dla rzek i jezior. Teraz okazuje się, że wpływa też na organizmy żyjące i żerujące na poboczu, np. na motyle. Naukowcy informują o tym w "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Sól to jedno z najpopularniejszych rozwiązań zimowego problemu oblodzonych ulic. Stosowanie soli na wielką skalę ułatwia jazdę, ale też zmienia dostępność sodu w środowisku. Jednocześnie niewiele wiadomo, co to oznacza dla rozwoju i ewolucji dzikich zwierząt.

Z badania Emilie Snell-Rood z Wydziału Ekologii, Ewolucji i Behawioru na University of Minnesota (USA) i jej zespołu wynika, że sypanie soli zmienia w środowisku dostępność mikroskładników odżywczych. To zaś może zmienić mechanizmy selekcyjne, wpływające na zachowania motyli i innych bezkręgowców żerujących na poboczach.

Badaczka przypomina, że w normalnych warunkach sól jest w środowisku dostępna w ograniczonym stopniu, a zawarty w niej sód jest niezastąpiony w rozwoju wielu organizmów.

Konsekwencje zimowego nadużywania soli zaczęła badać na motylach monarchach, słynnych z dalekich migracji. Żerują one na trojeści, bujnie porastającej pobocza dróg w pobliżu rezerwatu Cedar Creek Ecosystem Science Reserve w East Bethel w Minnesocie. Właśnie tam naukowcy zbierali próbki do swych badań.

Monarchy wybrano m.in. dlatego, że ulubiona przez nie trojeść rośnie przy drogach i jest popularna niemal w całej Ameryce, a także dlatego, że jest to gatunek wędrowny, u którego "sodowa inwestycja" w mięśnie powinna być wyjątkowo ważna. "Porównaliśmy monarchy, które wyrosły na roślinach obecnych na poboczu - z motylami dojrzewającymi na prerii" - opowiada Snell-Rood.

Teraz twierdzi, że spływająca z drogi solanka może podnieść stężenie sodu w tkankach niektórych roślin (dębu i trojeści) nawet o 30 razy w stosunku do stężenia w liściach roślin rosnących w głębi prerii. W organizmach motyli, żerujących na kwiatach tych roślin, systematycznie dochodzi do skoków stężenia sodu.

Skutki bywają różne i zależą od płci osobnika. Mając pod dostatkiem sodu u samców zwiększają się np. niezbędne do lotu mięśnie. U samic podobnego mechanizmu nie zaobserwowano, okazało się za to, że mają powiększone oczy (w stosunku do samic żerujących z dala od drogi).

Zbadano też bielinki. U samców żerujących blisko drogi dostatek sodu również "poszedł w mięśnie" niezbędne do lotu; u samic powiększały się mózgi.

Umiarkowany wzrost podaży sodu może być korzystny. Jednak nazbyt wiele dobrego może się okazać szkodliwe - ostrzega Snell-Rood. Według jej badań w grupie kontrolnej motyli nadmiar sodu zwiększał bowiem śmiertelność. (PAP)

zan/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017