10.12.2018
PL EN
27.02.2015 aktualizacja 27.02.2015

Prof. Duch: Polska robi postępy w rozwoju technologii kosmicznych

PAP © 2015 / Leszek Szymański PAP © 2015 / Leszek Szymański

W ciągu ostatnich Polska zrobiła postępy w rozwoju technologii kosmicznych; udało się powołać Polską Agencję Kosmiczną i wysłać w kosmos satelity - podkreśla wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Włodzisław Duch.

Wiceminister, który uczestniczył w środowej konferencji ”Copernicus - the road to economic development” poświęconej funkcjonowaniu Europejskiego Programu Obserwacji Ziemi powiedział dziennikarzom, że w ubiegłym roku udało się powołać Polską Agencję Kosmiczną, a także udało się wysłać dwa, niewielkie satelity polskie - Lem i Heweliusz. "Powoli uczymy się nie tylko tego, jak wykorzystać dane satelitarne, ale też jak konstruować własne satelity. To robi teraz prawie każdy kraj" - zaznaczył Duch.

Wspomniał też o programie obserwacyjnym Copernicus, który prowadzi Komisja Europejska. Jak mówił, to jeden z najbardziej ambitnych programów na świecie, który ma służyć rozwijaniu wiedzy o Ziemi w skali globalnej. "Musimy obserwować to, co się dzieje na lądzie, to, co się dzieje w powietrzu i wodzie. Globalne zmiany mogą być interesujące lokalnie, na przykład dla rolników" - tłumaczył wiceminister.

Jak zauważył, z jednej strony program prowadzi do rozwoju nowych technologii, ale z drugiej - również usług związanych z dostępem do danych satelitarnych, które pełnią ważną rolę. "Tych satelitów jest w tej chwili tysiące - obserwacyjnych, telekomunikacyjnych. Przydają się w zarządzaniu kryzysami, czy obserwacji ruchu przygranicznego" - powiedział Duch. Dodał, że satelity mogą też służyć monitorowaniu wielkich pożarów czy powodzi.

Szef Polskiej Agencji Kosmicznej prof. Marek Banaszkiewicz podkreślił na konferencji, że trzeba pracować nad przenoszeniem innowacyjności z nauki do przemysłu. "Trzeba znaleźć firmy, z którymi chce się współpracować. Jeśli nie można ich znaleźć, to zakłada się joint venture, albo własne firmy. Zachęca się też pracowników, żeby takie firmy zakładali" - podkreślił. Dodał, że w Polsce jest dobry klimat do współpracy przemysłu z nauką.

Polska Agencja Kosmiczna, czyli POLSA (od: Polish Space Agency) ma się przyczynić do usuwania barier w rozwoju firm i instytucji badawczo-rozwojowych z sektora kosmicznego. POLSA ma koordynować działania sektora, które dziś są rozproszone między różne instytucje i resorty, identyfikować ciekawe i ważne zastosowania technologii, tworzyć własne laboratoria, usprawniać dzielenie się wiedzą itp. Banaszkiewicz ocenił, że korzyści, które POLSA może nam przynieść to m.in. bezpieczeństwo kraju, ochrona przed klęskami żywiołowymi, rozwój technologii i wykształcenie kadr, które będą zajmować się kosmosem.

Największe obecnie projekty Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) to Copernicus - czyli metody wykorzystywania danych satelitarnych, oraz Galileo - europejski system nawigacji satelitarnej. W 2014 r. został wystrzelony pierwszy satelita w ramach programu Copernicus, wyniesiony na pokładzie rakiety Sojuz z europejskiego portu kosmicznego w Kourou w Gujanie Francuskiej.

Polska przystąpiła do ESA w 2012 roku i od tego czasu wpłaca do kasy agencji około 30 mln euro rocznie. Jak obliczyła ESA, każde 1 euro zainwestowane w działalność kosmiczną zwraca się przemysłowi danego kraju w postaci 0,84 – 5,5 euro.

W tej chwili – aż do 2017 roku – Polska traktowana jest w ESA na preferencyjnych warunkach. Ma więc czas na to, by uporządkować swoje działania w ramach przemysłu kosmicznego i wykształcić większą grupę polskich inżynierów zdolnych budować satelity czy instrumenty satelitarne.

PAP - Nauka w Polsce

luo/ par/

Copyright © Fundacja PAP 2018