21.10.2019
PL EN
15.01.2016 aktualizacja 15.01.2016

Studenci zbadają kosmiczne mikroorganizmy

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

W wyższych warstwach atmosfery krążą mikrometeoryty i mikroorganizmy - całkowicie odmiennych od tych, które występują na Ziemi. Studenci Politechniki Warszawskiej chcą je zbadać, wysyłając do stratosfery własny eksperyment, w czym pomoże im udział w prestiżowym programie REXUS/BEXUS.

W atmosferze krąży bardzo dużo stopionych do postaci mikroskopijnych kuleczek – mikrometeorów. Po pewnym czasie „sfruwają” one na Ziemię - jako mikrometeoryty. Na całym świecie czekają na nie badacze. Niektórzy naukowcy owe mikrometeoryty wyłapują jeszcze w stratosferze. Robią to dzięki specjalnym konstrukcjom, które "wystawiają" na określony czas w stratosferze. Cząsteczki i mikroorganizmy osadzają się na nich, a później stają się obiektem badawczym.

Własny pomysł na pozyskanie własnych mikrometeorów jeszcze zanim dotrą na powierzchnię Ziemi opracowali też studenci z Sekcji Balonowej Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej. Choć swój projekt powadzą od 2013 roku, to teraz mają szansę na przeprowadzenie profesjonalnego eksperymentu i zaawansowanych analiz.

Dzięki udziałowi w programie REXUS/BEXUS - prowadzonym m.in. przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) - ich eksperyment BuLMA (Balloon micro Lifeform-and-Meteorite Assembler) może zostać wyniesiony na specjalnym balonie do stratosfery. "Celem misji będzie wyłapywanie mikrometeorytów, cząstek pyłu i mikroorganizmów. Organizmy, które żyją w stratosferze są tak odmienne od tych, które żyją na Ziemi, że można je uznać właściwie za całkowicie odmienne gatunki, czy nawet odmienne formy życia. Naginając nieco można powiedzieć, że szukamy kosmitów" - mówi PAP lider warszawskiego zespołu Tomasz A. Miś.

Studenci swoje doświadczenie chcą przeprowadzić za pomocą dwóch cyklonów aerodynamicznych. Przypominają one kubeczki, w których - jak w tornadzie - będzie wirowało zasysane powietrze. Łapane cząsteczki będą wypychane na ścianki tego kubeczka, gdzie zatrzymają je magnes stały, elektrody z polem elektrycznym oraz specjalne chropowate membrany. Później złapane mikrometeoryty i cząstki pyłu - wielkości od 0,1 do 0,01 części milimetra - będą badane pod mikroskopem, powiększającym co najmniej kilkusetkrotnie.

BuLMA to fragment większego programu eksperymentalnego, który Politechnika Warszawska realizuje od 2013 roku. Pierwszym aparatem, który miał badać wychwytywane z przestrzeni kosmicznej mikroorganizmy była PARTICULA 1 - niewielki magnes wyprawiony do stratosfery 30 czerwca 2013 roku. Później w Sekcji Balonowej SKA PW powstały kolejne trzy żagle PARTICULA.

"Teraz chcemy pójść dalej, spróbować złapać coś więcej, przeprowadzić bardziej skomplikowaną analizę, jednocześnie wykorzystać coś, czego do tej pory nie wykorzystywaliśmy do takich badań, czyli właśnie cyklony aerodynamiczne" - opisuje Tomasz A. Miś.

Program REXUS/BEXUS prowadzi ESA we współpracy ze Szwedzką Krajową Radą ds. Przestrzeni Kosmicznej (SNSB) i Niemiecką Agencją Kosmiczną. REXUS/BEXUS to skrót od angielskiego Rocket/Balloon Experiments for University Students, czyli w swobodnym tłumaczeniu: eksperymenty rakietowe i balonowe dla studentów szkół wyższych. Na pokładzie rakiety czy balonu można wysłać eksperyment na wysokość 80-90 kilometrów.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i studenci z Politechniki Warszawskiej przejdą wszystkie etapy konkursu, w październiku 2016 roku wystartują z kosmodromu w Kirunie na północy Szwecji. W gondoli - o wymiarach 116 cm m x 116 cm x 68 cm - znajdą się cztery urządzenia z różnych krajów Europy. Na wysokość 25-30 km balon wzniesie się w około 1,5 godz.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska 

ekr/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019