Strona główna Aktualności
Społeczeństwo

Kobiety i mężczyźni dla synergii w innowacjach

29.03.2016 Społeczeństwo, Innowacje

Fot. Fotolia

Czy płeć ma znaczenie przy tworzeniu innowacji? Uniwersytety Jagielloński i Warszawski połączyły siły z Østfold University College w Norwegii dla zbadania, jak najlepiej wykorzystać mocne strony kobiet i mężczyzn w gospodarce, nauce i wszelkich innych obszarach aktywności zawodowej i społecznej.

Innowacyjność to zdolność gospodarki, przedsiębiorstwa do kreatywności, tworzenia i wdrażania innowacji produktowych, procesowych i społecznych, jak również ich absorpcji. wiąże się z aktywnym zaangażowaniem w procesy innowacyjne i w tym sensie wiąże się z wyznaczaniem strategii zarządzania. Zainteresowanie mówieniem o innowacjach, innowacyjności w Polsce jest ogromne, ale, w rzeczywistości, w ich tworzeniu Polska jest w ogonie Europy, co widać w statystykach.

 

„U podstaw tego problemu tkwi wiele czynników. My szukaliśmy tego, co nie zostało jeszcze w sposób oczywisty wyjaśnione. Innowacyjność wiąże się z umiejętnością wykorzystania posiadanych zasobów: ludzkich, rzeczowych, kapitałowych i informacyjnych, czyli dojrzałością i kulturą innowacyjną. I tu właśnie poszukujemy jakiegoś obszaru, gdzie można znaleźć determinanty rozwoju innowacji - mówi kierująca projektem „Innovative gender – as a New Source of Progress” prof. Ewa Okoń-Horodyńska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Badacze obserwują, że większe wydatki budżetowe na naukę, prace rozwojowe i działalność innowacyjną wcale nie powodują, że Polska skokowo poprawia swoją pozycję w rankingach innowacyjności. Czy zatem pozostały jakieś sfery z obszaru przedsiębiorczości i zarządzania, które mogą wyjaśniać ten mechanizm? Zidentyfikował je zespół ekonomistów, socjologów, psychologów, statystyków i ekspertów w dziedzinie zarządzania.

 

Naukowcy od blisko 3 lat analizują rolę kobiet i mężczyzn w procesach innowacyjnych. Obserwują przy tym zjawiska, które potwierdzają nierówności w tym zakresie. Różnice ujawniają się m.in. w dziedzinie zatrudnienia, płac i pełnienia różnych funkcji naukowych, politycznych lub biznesowych. Nie chodzi przy tym o płeć biologiczną, tylko o role przypisywane kobietom i mężczyznom, określane jako płeć kulturowa „gender”.

 

„Kobiety są dobrze wykształcone. Jest ich więcej, niż mężczyzn zarówno na studiach magisterskich jak i doktoranckich. Potem pojawia się luka w osiąganiu wyższych pozycji naukowych, szczególnie tytułów profesorskich. Kobiety zdecydowanie rzadziej osiągają wyższe stanowiska w nauce i w biznesie. Zgłaszają mniej patentów niż mężczyźni. A przecież badania amerykańskie pokazały, że zespoły mieszane są bardziej efektywne niż monopłciowe, dzięki synergii wynikającej z właściwej kombinacji umiejętności, kompetencji, empatii, zdolności, odwagi” - obserwuje prof. Okoń-Horodyńska.

 

Część uzdolnień intelektualnych i manualnych, różnych dla płci, teoretycy przypisują uwarunkowaniom kulturowym czy wręcz psychologicznym. Wielu badaczy wskazuje natomiast, że część różnic pojawia się już we wczesnym dzieciństwie, a nawet w życiu prenatalnym. W omawianym projekcie nie chodzi o zacieranie różnic, ich odrzucanie, ale o ich poznanie, zaakceptowanie i kreatywne spożytkowanie.

 

Proces innowacji to współpraca ludzi o rozmaitych kwalifikacjach, kreatywności, interesach, ale również doświadczeniu i pełnionych rolach społeczno-kulturowych. Takie role związane są m.in. z płcią. Jak wynika z badań - kreatywność kobiet i mężczyzn objawia się w wielu przypadkach w odmienny sposób.

 

„Pełnimy odmienne role w codziennym życiu. Ale może warto zainteresować się też, na ile ta odmienność kompetencji, postaw i ról kobiet i mężczyzn może być „wyzwalaczem” oryginalnych pomysłów czy większą liczbą ich wdrożeń. Z naszych badań wynika, że kobiety inaczej oceniają swój wkład w innowacje, niż mężczyźni, zwykle są bardziej zachowawcze i skromne. W rozwoju innowacji produktowych, tzw. twardych, kobiet na ogół jest niewiele, albo wcale ich nie ma. Za to dobrze się postrzegają w rozwoju innowacji tzw. miękkich, organizacyjnych, społecznych. Okazuje się też, że w przedsiębiorstwach nie ma świadomości, procedur, obyczajów, uwzględniających różnice płci. Czy możemy i powinniśmy redefiniować nasze role?” - zastanawia się dr Rafał Wisła z UJ.

 

Dr Anna Zachorowska-Mazurkiewicz z UJ podkreśla, że kobietom i mężczyznom w codziennym funkcjonowaniu narzucane są pewne role, a my się do tego dostosowujemy. W związku z tym każda polityka powinna brać pod uwagę owe odmienności cechujące kobiety i mężczyzn, pełnione przez nich role.

 

„Na poziomie krajowym i europejskim promowane są rozwiązania instytucjonalne polegające na ułatwianiu godzenia roli rodzica i pracownika; w praktyce, dziećmi w większości przypadków zajmują się kobiety. Zastanówmy się, czy ten fakt jest w tych politykach dobrze rozpoznany” - mówi achorowska-Mazurkiewicz. Dodaje, że sama polityka tworzenia nowych żłobków przy uniwersytetach czy zakładach pracy - jako wyraz owego wsparcia instytucjonalnego - nie rozwiąże problemów w podejmowaniu nowych ról. Potrzebujemy całego pakietu wzajemnie powiązanych rozwiązań instytucjonalnych promujących i wspierających zróżnicowanie kompetencji i ról wynikających z płci.

 

W opinii prof. Okoń-Horodyńskiej kobiety nie potrzebowałyby specjalnej polityki równościowej, gdyby nie niekorzystne czasem uwarunkowania kulturowe, społeczne, zwyczajowe, z którymi trzeba się zmierzyć.

 

Projekt jest finansowany za pośrednictwem Narodowego Centrum Badąń i Rozwoju ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Obejmuje Polskę i Norwegię jako wzorzec instytucjonalnych rozwiązań równościowych.

 

„Od roku 2000 do chwili obecnej w Europie nic się nie zmieniło jeśli chodzi o udział kobiet w zarządach. W niektórych firmach kobiet na stanowiskach kierowniczych nie ma w ogóle. Najgorzej jest w Holandii, gdzie 91 proc. firm nie ma kobiet w zarządach i radach nadzorczych. Dane dla Polski są badane wycinkowo. Wiemy, że kobiety dwa razy rzadziej zakładają działalność gospodarczą - 1/3 kobiet, 2/3 mężczyzn” - mówi Jakub Mazurek, który w projekcie zajmuje się m.in. zróżnicowaniem struktury zarządzania firm przez kobiety i mężczyzn w zależności od kraju, sektora gospodarki i bada zmienność danych w czasie.

 

Jak dodaje Magda Smyk, kobiety otwierają własne firmy nie dlatego, że zauważają lukę płacową między własną pensją a uposażeniami tak samo wykształconych mężczyzn na podobnych stanowiskach w większych przedsiębiorstwach. Panie ratują się takim decyzjami przed brakiem pracy. Jest to tzw. przedsiębiorczość wymuszona. W przypadku klasycznych motywacji, jak ciekawy pomysł na biznes, odsetki kobiet i mężczyzn zakładających firmy są podobne.

 

Prof. Okoń-Horodyńska ocenia, że przedsiębiorczość kobiet bywa wymuszona, ponieważ są one wypychane z firm albo pozostają bezrobotne mimo wyższego nawet od mężczyzn wykształcenia. Niektórym kobietom w tych specyficznych warunkach udaje się rozwinąć przedsiębiorczość innowacyjną.

 

„W naszym projekcie nie zajmujemy się aspektami roszczeniowymi, feministycznymi, nie chodzi też o wskazanie, gdzie i dlaczego kobiety napotykają na tzw. szklany sufit, lepką podłogę, itp. Zastanawiamy się, jak najlepiej spożytkować wydatki poniesione przez społeczeństwo na wykształcenie kobiet i osiągnięte przez nie zdolności, umiejętności” - mówi uczona.

 

Analizy dotyczą m.in. zatrudnienia, czyli wykorzystania kompetencji, wiedzy i umiejętności. W wielu badaniach podkreśla się, że generalnie kobiety są lepiej wykształcone, lepiej władają językami obcymi, można im ufać i na nich polegać, a mimo to w większym stopniu wypadają z rynku pracy. Trudno nie wnioskować, iż traci na tym gospodarka.

 

„Nie wystarczą przepisy, których nie brakuje. Potrzebujemy dobrych praktyk – pakietów rozwiązań instytucjonalnych w zapewnianiu równości szans, miar i sytuacji dla kobiet i mężczyzn. Na owe pakiety składają się żłobki, przedszkola, system opieki dla dzieci i ludzi starszych, którymi głównie opiekują się kobiety, elastyczny czas pracy, szkolenia i staże, bonusy, granty, nagradzanie za kreatywność oraz równe płace” - podsumowuje kierowniczka projektu InnoGend.

 

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

 

kol/ ula/

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Polskie tłumaczenie jednego z najważniejszych źródeł o historii Egiptu Polskie tłumaczenie jednego z najważniejszych źródeł o historii Egiptu

Do odczytania hieroglifów w 1822 r. jego zapiski stanowiły jedno z najważniejszych źródeł na temat historii faraonów Egiptu. Ukazało się pierwsze polskie tłumaczenie tekstów pozostawionych przez Manethona - kapłana egipskiego, który żył ponad 2 tys. lat temu.

Więcej

Myśl na dziś

Jeśli starszawy, uznany naukowiec mówi, że coś jest możliwe, niemal z pewnością ma rację, lecz jeśli mówi, że to jest niemożliwe, najprawdopodobniej się myli.
Arthur Charles Clarke

Nasz blog

Rektorzy, naukowcy! Doceńcie rolę popularyzacji! Rektorzy, naukowcy! Doceńcie rolę popularyzacji!

Rola komunikacji naukowej na polskich uczelniach wciąż nie jest dostatecznie doceniona. Ani przez naukowców, ani przez władze uczelni. Zdawałoby się, że prezentowanie osiągnięć naukowców to zadanie biur prasowych. Te jednak często mają ustalone zupełnie inne priorytety.

Więcej

Tagi