Strona główna Aktualności
Historia i kultura

Świętokrzyskie/ Poszukiwania domu rodzinnego Zawiszy Czarnego

30.03.2016 Archeologia, Historia i kultura

Zawisza Czarny, fragment obrazu Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem". Źródło: Wikipedia

Jego sława sięgała krańców Europy. Niepokonany na turniejach, zwycięzca na polu walki, dyplomata – Zawisza Czarny z Garbowa herbu Sulima. Niebawem naukowcy rozpoczną badania, dzięki którym może zostać odnaleziony jego rodzinny dom pod Sandomierzem.

Stary i Nowy Garbów, niewielkie, sąsiadujące ze sobą wsie leżą niespełna 15 km na północ od Sandomierza, w gminie Dwikozy (Świętokrzyskie). Nie wyróżniają się niczym spośród okolicznych miejscowości otoczonych przez szachownicę pól i sadów. Wyróżnia je jednak historia. Naukowcy potwierdzili już ponad wszelką wątpliwość, że to właśnie stąd, z „tego” Garbowa wywodził się najsłynniejszy polski rycerz Zawisza Czarny (ok. 1370-1428), który poprzez zwycięstwa w licznych europejskich turniejach zdobył na przełomie XIV i XV wieku sławę, jaka dziś przypada w udziale największym gwiazdom sportu czy popkultury.

 

„Mamy pewność, że chodzi o tę miejscowość choć jeszcze 20 lat temu, w historiografii nie było to wcale pewne” - powiedział PAP dr Tomisław Giergiel z Instytutu Historii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Dodał, że dzięki badaniom prowadzonym w ostatnich latach wiele wątpliwości udało się jednak rozwiać. „Wiemy, że on się tam urodził i był dumny ze swojego pochodzenia. To poczucie nie zmniejszyło się mimo zawrotnej kariery na średniowiecznych turniejach. Zawsze gdy przebywał na zachodzie Europy, mówił o sobie tak, jak jego ojciec i dziadek: +z Garbowa+” - podkreślił dr Giergiel.

 

Ale gdzie dokładnie znajdował się rodzinny dom rycerza? W Garbowie Starym czy Nowym? A może gdzieś pośrodku? Jak wyglądał? Czy był podobny do innych siedzib zamożnych rodów? „Pochodził z Garbowa. Tego Garbowa” – i na tym kończy się wiedza historyków, regionalistów, znawców tematu.

 

Przez mgłę przypuszczeń i hipotez chce przebrnąć archeolog, dyrektor Muzeum Okręgowego w Sandomierzu dr Dominik Abłamowicz. „Pracuję w Sandomierzu od roku. Odkąd tutaj jestem poznaję tę ziemię, zabytki. Jestem zadziwiony liczbą zabytków, których jest tutaj bardzo wiele. Podczas zwiedzania okolic Sandomierza trafiłem do Garbowa” – powiedział w rozmowie z PAP.

 

Naukowca zainteresował fakt, że w dostępnej dokumentacji archeologicznej z okolic Garbowa nie figuruje ani jedno stanowisko z okresu średniowiecza. Zdaniem dyrektora muzeum, mimo braku znanych obiektów archeologicznych z okresu średniowiecza w tym miejscu ponad wszelką wątpliwość można stwierdzić, że osadnictwo w Garbowie jest o wiele starsze. „Musiał istnieć tam ośrodek feudalny, łączący się z faktem, że mieszkał tam ród Zawiszów, który władał tą ziemią. Musiały znajdować się tam osady wiejskie” – powiedział.

 

Tak narodził się pomysł, aby wykorzystując techniki, którymi dziś dysponuje archeologia i nauki pokrewne spróbować poszukać lokalizacji tej siedziby. „Grant który udało nam się pozyskać nie jest grantem inwazyjnym. Nie będziemy dysponowali środkami na badania takie jak wykopaliska. Archeologia zna przeróżne techniki rozpoznania terenu. Z jednej strony to metoda tradycyjna taka jak poszukiwania powierzchniowe, szczególnie sprawdzające się w okresie wczesnowiosennym, kiedy na polach ornych, w wyniku procesów mrozowych oraz działalności rolniczej pojawiają się na powierzchnie różne zabytki. To jeden ze sposobów” – powiedział.

 

Można spodziewać się, że siedziby możnowładców miały charakter obronny i były budowane w miejscach naturalnie obronnych. „Oprócz tych przesłanek archeologicznych ważne jest ukształtowanie terenu, dlatego zamierzamy spotkać się z mieszkańcami Garbowa, z młodzieżą i zapytać ich czy kiedykolwiek coś znaleźli, czy w przeszłości niwelowany był jakiś kopiec, wzniesienie” – zapowiedział dyrektor.

 

Na przełomie XIV i XV stulecia popularną formą siedzib możnowładczych były tak zwane gródki stożkowate, których ślady do dziś pozostały w wielu miejscach dawnego województwa sandomierskiego. Jeden z dobrze zachowanych, znajduje się we Włoszczowie w zachodniej części Świętokrzyskiego. Regularny kopiec wysoki na pięć metrów wyraźnie wyróżnia się na tle płaskich jak stół pól i łąk. Kiedyś na jego szczycie znajdowała się zapewne obronna wieża mieszkalna.

 

Jakakolwiek informacja od mieszkańców, pochodząca choćby z przekazów rodzinnych, że gdzieś w Garbowie znajdowało się jakieś wzniesienie czy „kopiec” mogłaby naprowadzić archeologów dokładnie w miejsce, gdzie znajdował się dom Zawiszy Czarnego; zakładając, że był to gródek stożkowaty, a takiej pewności nie ma. „To jedna z hipotez” – podkreśla archeolog.

 

Inną wskazówkę, która może przybliżyć naukowców do znalezienia poszukiwanej lokalizacji, może być historia dużo nowsza. „W Garbowie znajdował się dwór, w którym urodził się gen. Józef Dowbor-Muśnicki (1867-1937). Tego dworu też nie ma. Wspominam o tym, bo jest to druga osoba wpisana w historię Polski, która tam mieszkała. Często nowe założenia możnowładcze, np. dwory były budowane w miejscach starych siedzib, jako +usankcjonowane miejsce władzy+; to dodatkowy aspekt sprawy – powiedział.

 

Oprócz badań powierzchniowych naukowcy zamierzają sięgnąć po najnowsze techniki badawcze. Między innymi zdjęcia lotnicze, których odpowiednia obróbka umożliwia dokładną analizę morfologii terenu dla rozpoznania konfiguracji krajobrazu. „W interesujących miejscach zostaną przeprowadzone badania fizyczne użyciem aparatury elektrooporowej, podobne nieco do tych, które stosuje się w poszukiwaniu +złotego pociągu+ na Dolnym Śląsku” – wyjaśnił.

 

Innym nurtem archeologii, który może nas przybliżyć do rozwiązania tej zagadki jest tzw. archeologia środowiskowa, która bada związek człowieka i jego gospodarki z krajobrazem. „Często w naszej dziedzinie nauki zadajemy sobie pytanie z zakresu geografii historycznej, dlaczego człowiek wybrał akurat to miejsce, dlaczego tutaj powstała osada? Jak zmieniał swoje otoczenie?” – powiedział dr Abłamowicz. Jak zaznaczył, wbrew obiegowej opinii zmiany krajobrazu nie są jedynie cechą dla epoki przemysłowej, na krajobraz wpływa bowiem także gospodarka rolna.

 

Z tego powodu naukowcy zamierzają pobrać próbki w okolicach rzeki Opatówki lub w starorzeczach Wisły, gdzie może występować torf. „Torfy tworzą swoisty mikroklimat przechowując niczym lodówka dane z przeszłości. (...) Mogą przechowywać szczątki roślin. Ich badanie oraz datowanie pozwala stwierdzić czy odkładały się tam szczątki botaniczne wytwarzane przez człowieka, na przykład pyłków zbóż, czy innych roślin uprawnych. Jeżeli udałoby się coś takiego stwierdzić pomogłoby nam ustalić wiele aspektów gospodarki rolnej czasów Zawiszy” – powiedział.

 

Odkrycie miejsca, w którym znajdował się dom Zawiszy Czarnego byłoby kolejnym ważnym wydarzeniem dla tej miejscowości, w której pamięć po średniowiecznym rycerzu jest bardzo żywa. Znajduje się tam jego pomnik, jego imię nadano miejscowej szkole. Prężnie działa także Stowarzyszenie Pamięci Zawiszy Czarnego Herbu Sulima z Garbowa, którego działalność można śledzić poprzez ciekawie prowadzoną stronę internetową.

 

Badania zostaną wsparte grantem z Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Warszawie z programu „Dziedzictwo kulturowe – priorytet: ochrona zabytków archeologicznych”. Łącznie z wkładem własnym planowane prace będą kosztowały około 40 tys. złotych.

 

Zawisza Czarny z Garbowa herbu Sulima występujący w łacińskich kronikach jako Zawissius Niger de Garbow urodził się około 1370 roku, właśnie w Garbowie. Zginął z rąk tureckich w czerwcu 1428 w twierdzy Golubac, której ruiny można oglądać do dziś we wschodniej Serbii na prawym brzegu Dunaju. Poprzez zwycięstwa w licznych turniejach oraz bohaterstwo na polu walki urósł do rangi „symbolu cnót rycerskich”. Był także sprawnym dyplomatą króla Władysława Jagiełły, którego reprezentował podczas Soboru w Konstancji w latach 1414-1418.

 

PAP - Nauka w Polsce, Marek Klapa

 

mjk/ ura/

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: fotografii, materiałów video oraz informacji z kategorii "Świat".

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

O relacjach pełną parą! "Siła duetów" O relacjach pełną parą! "Siła duetów"

Czy historię ludzkości tworzą sami samotni geniusze? Nie! Po prostu łatwiej o nich opowiadać historie. Ale świat nie jest taki prosty! W dokonywaniu przełomów liczą się też relacje między ludźmi, spośród których najbardziej podstawową jest relacja dwóch osób - zauważa w książce "Siła duetów" Joshua Wolf Shenk.

Więcej

Myśl na dziś

Nigdy nie wątpi ten tylko, kto nic nie wie.
Cyceron

Nasz blog

Z rąk do rąk: od rzymskich czyściochów do czerwonoarmistów Z rąk do rąk: od rzymskich czyściochów do czerwonoarmistów

Twierdza w dzisiejszym Gonio w zachodniej Gruzji świetnie pełniła swą funkcję przez dwa tysiące lat: najpierw rzymscy legioniści bronili z niej granic cesarstwa przed niepokornymi mieszkańcami Kolchidy, a w czasach znacznie nam bliższych – czerwonoarmiści strzegli z niej granic ZSRR przed imperialistami. Sekrety tego stanowiska właśnie poznają polscy archeolodzy.

Więcej

Tagi