Strona główna Aktualności
Uczelnie

Studia Polaków w Wielkiej Brytanii - na razie bez zmian

06.07.2016 Uczelnie

Fot. Fotolia

Polscy studenci, którzy już uczą się w Wielkiej Brytanii - nawet jeśli opuści ona Unię Europejską - będą mogli dokończyć studia na dotychczasowych zasadach. Nie wiadomo jednak, czy opłaty za studia i system studenckich pożyczek nie ulegną zmianie w kolejnych latach.

W Wielkiej Brytanii studiuje obecnie ponad 5 tys. Polaków. Po opowiedzeniu się Brytyjczyków za wyjściem tego kraju z Unii Europejskiej pod znakiem zapytania stanęły zasady, na jakich studenci z krajów Unii uczą się na brytyjskich uczelniach.

 

Pierwsze reakcje m.in. brytyjskiego resortu nauki i brytyjskich uczelni zabrzmiały uspokajająco. W specjalnym oświadczeniu szef resortu nauki Zjednoczonego Królestwa Jo Johnson wyjaśnia, że nie nastąpią nagłe zmiany warunków dla osób z krajów UE, które już studiują czy pracują na Wyspach. Jednak - jak podkreślił - w dalszej perspektywie wpływ wyników referendum na szkolnictwo wyższe i sektor badań będzie częścią szerszej dyskusji z Unią Europejską.

 

Również polskie placówki edukacyjne otrzymują uspokajające doniesienia o studentach, którzy już uczą się w Wielkiej Brytanii. "Sygnały, jakie płyną z brytyjskich uniwersytetów i udzielającej pożyczek studentom agencji Student Loans Company - są takie, że obecni studenci ukończą naukę na normalnych warunkach, takich jak zaczynali" - powiedziała PAP Olga Siczek, współzałożycielka organizacji Elab ułatwiającej aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii.

 

Zdaniem Siczek tym, czego najbardziej obawiają się polscy studenci, jest odebranie im możliwości korzystania z atrakcyjnych pożyczek na pokrycie czesnego. "To czesne jest dość wysokie, bo wynosi 9 tys. funtów za rok. Niewiele polskich rodzin jest w stanie zapłacić tyle z własnej kieszeni za edukację dziecka. Brytyjskie pożyczki, z których mogą korzystać także polscy studenci, są atrakcyjne, nisko oprocentowane, i spłacane dopiero po znalezieniu pracy" - wymienia Olga Siczek. Zaznacza, że osobom, które już w Wielkiej Brytanii studiują, i tym, które zaczynają studia w październiku, nie będą one odebrane. Na razie jednak nie wiadomo, na jakiej zasadzie będą przyznawane w kolejnych latach.

 

Nie wiadomo też, jak wysokie będą opłaty za studia dla studentów z krajów UE. Jak mówi Siczek, obecnych studentów zmiany nie obejmą, kolejnych roczników mogą dotyczyć różne scenariusze. Polscy eksperci liczą, że nasi studenci podzielą los np. studentów szwajcarskich, którzy - na nieco innych warunkach niż państwa członkowskie UE - mogą liczyć na finansową pomoc zarówno w zakresie pożyczek, jak i wysokości czesnego.

 

Dr Karolina Mirowska z University of Southampton zaznacza, że w sytuacji studentów spoza UE najgorsza jest niepewność. "Wiele uczelni zapewnia, że nie podniesie opłat dla studentów z UE. Wszystkie podkreślają, że mówią o rozwiązaniach krótkoterminowych, o przyszłym roku akademickim. Studia natomiast trwają dłużej. Nie wiadomo, czy te opłaty nie ulegną w kolejnych latach zmianie" - zauważa. "Kredytodawcy też zapewnili, że w tym roku nie będzie zmian, ale ponownie: nie wiadomo co dalej. Myślę, że zawsze będzie istniał system kredytów studenckich ze względu na duże zapotrzebowanie. Może się natomiast okazać, że warunki udzielania takich kredytów będą znacznie mniej korzystne" - dodaje.

 

Również polskie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zaznacza, że "na tym etapie sytuacji wywołanej Brexitem jest za wcześnie, aby oszacować pełne skutki wyjścia z UE Wielkiej Brytanii dla polskich studentów". "Co do ewentualnych dalszych kroków ze strony MNiSW, zależeć one będą od rozwoju sytuacji. Jeżeli chodzi o program Erasmus+ wszystkie obowiązujące ustalenia na razie pozostają bez zmian" - odpowiedział resort nauki pytany przez PAP o możliwe wsparcie polskich studentów w razie pogorszenia ich sytuacji w Zjednoczonym Królestwie.

 

Tę informację potwierdza brytyjski minister Jo Johnson, który we wspomnianym oświadczeniu przekonuje, że wynik referendum nie wpłynie na edukację studentów korzystających z programu Erasmus+. Zarówno tych, którzy już teraz studiują na brytyjskich uczelniach, ani tych, którzy chcą wziąć udział w programie w 2017 r. Zaznacza jednak, że brytyjski udział w programie Erasmus+ będzie zależał od wyników szeroko zakrojonych rozmów prowadzonych z Unią. "Problemem mogą być też międzynarodowe programy nauczania, w których część edukacji odbywa się w Wielkiej Brytanii, a część - w innych krajach europejskich" - zaznacza dr Mirowska.

 

Zdaniem Olgi Siczek z Elab informacje o warunkach, na jakich będą studiowali w Wielkiej Brytanii studenci z UE, będą się pojawiały dość szybko, bo inaczej Wielka Brytania mogłaby sporo stracić. Pieniądze, jakie przynoszą Wielkiej Brytanii studenci z UE, są naprawdę duże. Studenci zagraniczni stanowią średnio 15-20 proc. uczących się na brytyjskich uczelniach. W Londynie to jednak znacznie więcej, bo np. w Imperial College London aż 45 proc. studiujących to osoby z zagranicy.

 

"Uniwersytety w Wielkiej Brytanii to ogromny sektor, który przynosi dla kraju bardzo duże zyski. W październiku będą miały wspólną konferencję, podczas której będą debatowały, co zrobić, aby pomoc dla studentów z UE trwała, nawet po wyjściu z UE. Wydaje mi się, że będą to robiły bardzo skutecznie" - ocenia rozmówczyni PAP. Jak mówi dr Karolina Mirowska, już zaczęły one akcję zbierania konkretnych pomysłów i uwag, jak rozwiązać tę sytuację - trudną dla nauki, uczelni i samych studentów.

 

Dr Mirowska podkreśla, że w obliczu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE największe potencjalnie problemy dla naukowców stanowi wymóg wizowy, kwestia przyjazdu wraz z rodziną oraz dostęp do projektów europejskich.

 

Choć wielu planuje bliską przyszłość w Wielkiej Brytanii i nie ulega panice - są i tacy, którzy już zaczynają myśleć o wyjeździe. "Ponieważ nie wiadomo, co będzie się działo w przyszłości, kilkoro znajomych już zaczęło się rozglądać za ofertami pracy w USA, Kanadzie, Australii i oczywiście innych krajach Europy. Brytyjczycy też myślą o emigracji, żeby zapewnić sobie dostęp do wszystkich możliwości finansowania" - dodaje dr Mirowska.

 

PAP - Nauka w Polsce,  Ewelina Krajczyńska

 

ekr/ zan/

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Czy Ziemia to komputer? „Głęboka myśl” ponownie w księgarniach Czy Ziemia to komputer? „Głęboka myśl” ponownie w księgarniach

Wznowienia doczekały się kultowe książki Douglasa Adamsa, w których opisuje on m.in. „Głęboką myśl” - maszynę, której nazwę koncern IBM nadał swemu komputerowi szachowemu - Deep Thought.

Więcej

Myśl na dziś

Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami.
Adam Mickiewicz

Nasz blog

Intrygująca wycieczka po kapitalizmie Intrygująca wycieczka po kapitalizmie

Rzadko kiedy biorę do ręki książkę naukową zaintrygowany - skutecznemu zaczytaniu przeszkadza często ich sztywny układ, nieczytelne i skomplikowane tabelki. Inaczej jest w przypadku "Kapitalizmu. Historii krótkiego trwania" autorstwa dr. Kacpra Pobłockiego.

Więcej

Tagi