Strona główna Aktualności
Zdrowie

Program komputerowy wesprze leczenie chorych na cukrzycę typu I

26.09.2017 Technologie, Zdrowie, Filmy, Technologia

Fot. Fotolia

Zespół łódzkich naukowców pracuje nad stworzeniem programu komputerowego do pomiaru i modyfikacji stężenia glukozy we krwi w czasie rzeczywistym. Ma on umożliwiać przetwarzanie danych z czujników stosowanych przez pacjentów chorych na cukrzycę typu I - i pomagać w ustabilizowaniu zmienności glikemii.

"Tworzymy nowy rodzaj badania kontrolnego, nowy rodzaj wskaźnika klinicznego, który pozwoli nam powiedzieć, że u danego pacjenta stężenie glukozy we krwi jest niestabilne. Wówczas możemy określić nową dawkę insuliny, zastosować pompę insulinową tak, żeby ustabilizować tę zmienność glikemii, co przełoży się w późniejszym czasie na powikłania cukrzycowe" - mówił PAP prof. Wojciech Fendler, kierownik Zakładu Biostatystyki i Medycyny Translacyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

 

Jego zdaniem obecnie zaczyna się zwiększać przepaść pomiędzy naukami podstawowymi - które dążą do zgłębienia mechanizmów biologicznych i przyczyn chorób - a tym, co faktycznie jest stosowane w praktyce klinicznej. Medycyna i badania translacyjne mogą jednak tę przepaść zniwelować - pokazując, iż rzeczy, które naukowcy robią w laboratoriach czy przy komputerach (opracowując przy tym olbrzymie ilości danych) - są faktycznie wykorzystywane w terapii lub diagnostyce.

 

Łódzki zespół, który łączy specjalistów z kilku dziedzin – lekarzy, statystyków, informatyków oraz bioinformatyków z Zakładu Biostatystyki i Medycyny Translacyjnej i z Instytutu Informatyki Stosowanej Politechniki Łódzkiej kierowanego przez dra Andrzeja Romanowskiego - prowadzi różne badania statystyczne czy informatyczne, wykorzystując różnego rodzaju dane medyczne. Wśród nich są badania dot. diabetologii.

 

 

"Konkretnie chodzi o analizę sygnałów, czyli analizę tego, jak zmienia się stężenie glukozy we krwi u pacjentów chorych na cukrzycę typu I, które to stężenie możemy mierzyć w sposób ciągły przez bardzo długi czas" - wyjaśnił prof. Fendler.

 

Jak podkreśla, jest to zdobycz technologiczna ostatnich lat, pozwalająca na zastąpienie lub uzupełnienie uciążliwych i bolesnych dla pacjentów pomiarów stężenia glukozy we krwi, dokonywanych za pomocą glukometru. "Pacjent zamiast kłuć się w palec, może mieć w sobie sensor, który mierzy stężenie glukozy co kilka minut. W efekcie, każdego dnia pacjent uzyskuje nie pojedyncze zapisy stężenia cukru, ale ich szereg - sygnał, który pokazuje, jak na przestrzeni całego dnia co kilka minut zmieniała się glikemia" - tłumaczy specjalista.

 

Dzięki temu lekarze i pacjenci mają bardzo dobry, pełny wgląd w to, co z pacjentem się działo - ale też niestety generowanych jest tyle danych, że standardowe sposoby opisywania takiego szeregu za pomocą prostych miar matematycznych stają się niewystarczające.

 

"Kiedy dołożymy do tego postęp technologiczny, który pozwala na stosowanie takiego ciągłego zapisu przez kilka miesięcy, brakuje nam jakiejś wiarygodnej, wykorzystywanej klinicznie metody pozwalającej powiedzieć, że ten pacjent ma niestabilną glikemię w czasie, co może wiązać się z różnego rodzaju powikłaniami i co możemy zrobić, by tę niestabilność, czyli zmianę stężenia glukozy w czasie, zatrzymać" - wyjaśnił.

 

Zdaniem naukowca badania opublikowane w tym roku pokazują, że zmienność glikemii jest jednym z czynników ryzyka powikłań, tj. utraty wzroku, problemów związanych z kończynami dolnymi czy uszkodzenia mięśnia sercowego. "Staramy się nie czekać, aż te powikłania wystąpią, staramy się powstrzymywać je wcześniej w oparciu o wskaźniki kliniczne. Po to pacjentom z cukrzycą mierzone jest stężenie glukozy we krwi, ciśnienie, żeby wychwycić różnego rodzaju oznaki czy objawy związane z tymi powikłaniami" - przypomniał.

 

Takim nowym rodzajem wskaźnika klinicznego może być też tworzony przez łódzkich specjalistów program komputerowy, który może być stosowany przez lekarzy, a być może także pacjentów, do pomiaru i modyfikacji stężenia glukozy we krwi w czasie rzeczywistym.

 

Pierwszą wersją takiego programu komputerowego łódzcy naukowcy opublikowali kilka lat temu, ale wtedy technologia była prostsza - zapisy ciągłe glikemii trwały najwyżej 2-3 dni. "Ponieważ obecnie pojawiły się urządzenia wykonujące w sposób ciągły pomiar glikemii do dwóch tygodni, a nawet umożliwiające ten zapis w sposób nieskończony, to narzędzie jest niewystarczające. My potrzebujemy czegoś, co pozwoli nam monitorować i przetwarzać takie dane w dłuższym czasie i w bardziej aplikacyjny, prosty sposób dla badaczy" - zaznaczył prof. Fendler.

 

Łódzki zespół prowadzi także badania podstawowe, które mają wykazać, na ile sygnał z sensorów jest odporny na uszkodzenia. "Czyli jak dużo danych możemy stracić wskutek np. kąpieli, uprawiania sportu czy seksu lub picia alkoholu przez pacjentów, kiedy nie mamy danych. Ale interesuje nas to, czy ten brak danych jest pewnego rodzaju niebezpieczeństwem dla pacjenta czy nie" - zaznaczył badacz.

 

Członek zespołu Przemysław Kucharski podkreślił w rozmowie z PAP, że w dzisiejszej diagnostyce bardzo często pomiary, które są w jakiś sposób wybrakowane, są odrzucane i nie są w ogóle wykorzystywane. "Te wyniki, które do tej pory osiągnęliśmy, są bardzo obiecujące. Wynika z tego, że wbrew temu co się dzieje w dzisiejszej praktyce medycznej, te braki nie szkodzą aż tak bardzo. Czyli nawet jeżeli pacjent dość często odpina sobie ten czujnik, czy jest on wadliwy i często się wyłącza, to mimo wszystko te dane mają pewną wartość" - ocenił.

 

Prof. Fendler liczy na to, że nowy program do przetwarzanie danych wspomagający leczenie chorych na cukrzycę typu I powinien być gotowy w ciągu kilku miesięcy. (PAP)

 

Nauka w Polsce

 

szu/ zan/

Tagi: badania , cukrzyca
Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Tajemnice grzybów - dla niewtajemniczonych Tajemnice grzybów - dla niewtajemniczonych

Czy wiedzieliście, że grzyby można spotkać nawet na pustyniach czy w oceanach? Albo wykorzystać jako... planistów ruchu? Każdy, kto czuje się gotów na wprowadzenie do swojego życia tych i innych ciekawostek okołogrzybowych, powinien sięgnąć po książkę "Tajemnicze życie grzybów".

Więcej

Myśl na dziś

Dobrze zrozumiana nauka chroni człowieka przed pychą, gdyż ukazuje mu jego granice.
Albert Schweitzer

Nasz blog

Reglamentowane pradzieje. O nowej syntezie najstarszych dziejów naszego kraju Reglamentowane pradzieje. O nowej syntezie najstarszych dziejów naszego kraju

Nowe kompendium wiedzy o polskich pradziejach przygotowywano przez ponad 5 lat i wydano na nie 1,4 mln zł. Mimo, że publikację wydano również w wersji elektronicznej, dostęp do niego będą mieli nieliczni. Wielka szkoda.

Więcej

Tagi