19.11.2019
PL EN
13.06.2019 aktualizacja 13.06.2019

Inwazyjna krewetka zmiena ekosystemy europejskich rzek

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Pojawienie się inwazyjnego gatunku skorupiaka w europejskich rzekach wpływa na zachowanie gatunków lokalnych na tyle, że przestają oni wypełniać swoje istotne zadania w ekosystemach – ostrzegają badacze.

Naukowcy publikujący w "Acta Oecologica" skupili się na inwazyjnym gatunku "zabójczej krewetki" Dikerogammarus villosus, który od 30 lat wypiera skorupiaki należące do rodzaju Gammarus (grupa kiełże) w rzekach w Europie.

Inwazyjny skorupiak jest żarłocznym drapieżnikiem, który żeruje na całym spektrum gatunków, a jego zachowanie ma wpływ na zmiany w ekosystemach, a nawet lokalne procesy wymierania. Nowe badanie przeprowadzone na University of Plymouth jako pierwsze pokazuje, że sama obecność drapieżnika może zmniejszyć normalną efektywność jego ofiar.

W przypadku kiełży oznacza to, że więcej energii poświęcają one na unikanie intruza, niż inne czynności, kluczowe dla ekosystemu, takie jak rozdrabnianie liści. Później mogą z nich korzystać inne, roślinożerne gatunki.

Na potrzeby badania dr. Caluma MacNeila i Marka Briffy`ego z University of Plymouth trzy różne gatunki skorupiaków z rodzaju Gammarus (występujących w europejskich rzekach) zostały umieszczone w oddzielnych zbiornikach. W połowie z nich w klatkach znajdowały się też "zabójcze krewetki" Dikerogammarus villosus. Organizmy te obserwowano przez kilka dni, a naukowcy mierzyli, ile liści rozdrobnili w porównaniu do sytuacji, kiedy przebywały w naturalnym środowisku.

Po czterech dniach każdy gatunek rodzimych skorupiaków wykazywał rozdrabniał liście mniej efektywnie - w obecności uwięzionej krewetki, niż gdy intruza w zbiorniku nie było.

"To badanie jest dowodem na to, jak niedoceniany i pośredni jest wpływ inwazji żarłocznego drapieżnika. Już sama obecność intruza może zaważyć na zachowaniu ofiar, w tym przypadku - na efektywności żerowania. Zwierzęta w naszym eksperymencie nie miały wcześniej styczności z tym drapieżnikiem, więc nie wiedziałyby, jak na niego zareagować. Tymczasem w przypadku żadnego z gatunków nie pojawiły się dowody na przyzwyczajenie do obecności intruza. Było wręcz odwrotnie" - powiedział dr MacNeil, który inwazyjne krewetki bada od 20 lat. (PAP)

mrt/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019