15.12.2018
PL EN
24.11.2018 aktualizacja 24.11.2018

Archiwalne wywiady z polskimi naukowcami, czyli "Na niebie i ziemi"

Blisko 30 wywiadów z wybitnymi badaczami znalazło się w tomie "Na niebie i ziemi - największe tajemnice wszechświata objaśniają czołowi polscy naukowcy". Niestety książka ma przede wszystkim historyczną wartość, bo rozmowy powstawały głównie między 2009 a 2016 r.

Ta książka to dla mnie wielka zagadka. To zbiór rozmów przeprowadzonych przez Marka Oramusa z naprawdę wybitnymi polskimi naukowcami. Ale nie jest to ich premiera. Najpierw ukazały się drukiem w różnych czasopismach i to już co najmniej kilka lat temu. Chyba najstarsza rozmowa miała miejsce w... 1995 r.

Postęp nauki jest nieubłagany. Dlatego wiele z rozmów straciło na aktualności, zwłaszcza w przypadku tak dynamicznie rozwijającej się dziedziny, jak astronomia, z wszystkimi jej specjalizacjami. Połowa książki - tytułowe "na niebie" - właśnie im jest poświęcona. Autor wywiadów co prawda informuje czytelników, że większość z nich przeszła powtórną autoryzację. Ta jednak przebiegała różnie: "jedni ograniczali się do kosmetycznych poprawek, inni przemeblowywali cały tekst, niejako pisząc go na nowo." Powoduje to, że nie wiemy, co tak naprawdę naukowiec powiedział lata temu i jak wyglądał pierwotnie udzielony wywiad i jaki jest stan wiedzy. Oramus co prawda - jak pisze we wstępie - aktualizował naukowe fakty w przypisach albo na końcu danego wywiadu. "Mam nadzieję, że nie umniejszy to przejrzystości i czytelności tekstów" - napisał. W przypadku mojego odbioru tomu - niestety umniejszyło.

Czy nie lepiej było zasiąść do rozmowy z naukowcami i przeprowadzić nowe wywiady, w nowej spójnej formule? Naprawdę nie rozumiem motywacji, które przyświecała autorowi tomu. Przecież ponowna autoryzacja musiała zabrać niemniej czasu niż nowa rozmowa. Teraz czytelnik może mieć poczucie chaosu. I zastanawia się, które z faktów są nadal aktualne, a które nie? A może autor wywiadów nie wychwycił wszystkich postępów w badaniach?

Nie przypadł mi do gustu podział wywiadów na dwie części - "na niebie" to wszystkie tematy związane z astronomią, a "na Ziemi" - po prostu każdy inny temat, od archeologii począwszy skończywszy na... klonowaniu. To może i podział wygodny, ale niestety - w mojej ocenie - nieco na siłę, tak aby powstał jeden tomik.

Znalazły się tutaj też teksty ponadczasowe, jak na przykład interesująca dyskusja z profesorem nauk teologicznych o. Jackiem Salijem na temat wiary chrześcijańskiej w kontekście ewentualnego odkrycia życia pozaziemskiego. Polecam, bo chyba zbliżamy się coraz bardziej do punktu, w którym nie będzie to tylko teoretyczna dyskusja. Szalenie inspirująca jest też rozmowa z astronomem dr. Krzysztofem Ziołkowskim o tym, że nadal naprawdę mało wiemy nawet na temat najbliższego otoczenia Ziemi - Układu Słonecznego, i być może czeka nas w jego badaniu sporo zaskoczeń.

Teksty nie są równe - niektóre można przeczytać w biegu, w autobusie czy w tramwaju w drodze do pracy, ale część jest naprawdę trudna i wymaga nie tylko wiedzy, ale i skupienia. To może atut - każdy pasjonat nauki znajdzie tutaj coś dla siebie. Zresztą autor wywiadów nie ukrywa, że teksty adresowane są zdecydowanie do mniejszości. Zdaniem Oramusa w ostatnich latach "rzednie gromadka" osób zainteresowanych postępami nauki, co zakrawa według niego na paradoks, bo żyjemy przecież w dobie lotów kosmicznych, wielkich odkryć i śmiałych hipotez.

"Na naszych oczach społeczeństwo rozpękło się na większość, z lubością pochłaniającą obrok masowej rozrywki, i mniejszość interesującą się sprawami spoza niezbędnego do życia minimum, przy czym ten podział nabiera cech trwałości" - pisze Oramus. Nie jest to optymistyczne przewidywanie, ale nie wiem, czy nie jest nieco na wyrost. Co prawda naukowych serii wydawniczych w Polsce jest teraz mniej niż w poł. lat 90. ubiegłego wieku (według jego szacunków), ale moim zdaniem zmienił się kanał komunikacji - na internet. Poza tym wiele książek naukowych i popularnonaukowych ukazuje się niekoniecznie w seriach wydawniczych. Śmiem twierdzić, że pod względem tytułów jest ich nawet więcej niż 20 lat temu - nie nadążam ze śledzeniem wszystkich nowości nawet w dziedzinach, które mnie interesują!

Książka ma naprawdę świetną, przykuwająca uwagę okładkę - obraz kosmosu mieniący się wszystkim barwami tęczy. Są też niemal stykające się rękawice astronautów. Zarówno okładka, jak i krótki opis książki nie wskazują, że jest to przede wszystkim książka o (nieodległej) historii nauki. O tym dowiemy się dopiero ze wstępu. Dlatego książkę można polecić wielkim pasjonatom (a przede wszystkim astronomii, które zdominowała treść książki).

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Zona Zero.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2018