26.01.2020
PL EN
24.04.2012 aktualizacja 24.04.2012

Mięsożerność pozwoliła człowiekowi na szybszy rozwój

PAP © 2012 / PAP © 2012 /

Jedzenie mięsa mogło przyczynić się do skrócenia okresu karmienia piersią u człowieka – wynika z przeprowadzonego przez szwedzkich naukowców badania, opublikowanego w czasopiśmie "PLoS ONE".

Naukowcy z Lund University w Szwecji odkryli, że dodanie przez naszych przodków mięsa do codziennego jadłospisu pozwoliło na wcześniejsze odstawianie potomstwa od piersi matki. Dzięki temu kobiety mogły rodzić w ciągu życia więcej dzieci, co prawdopodobnie umożliwiło naszemu gatunkowi rozprzestrzenienie się po świecie. Ponadto zdobywanie mięsa wiązało się z koniecznością polowania, a także - co się z tym łączy – z potrzebą komunikowania się, planowania i używania narzędzi. Takie czynności wymagały rozwinięcia większego mózgu, a wzbogacona o mięso dieta czyniła ten rozwój możliwym.

"Spożywanie mięsa pozwoliło na skrócenie okresu karmienia piersią, a tym samym na zmniejszenie przerwy pomiędzy kolejnymi porodami. To musiało mieć ogromny wpływ na ewolucję człowieka" - mówi Elia Psouni, współautorka badania.

W swoich badaniach naukowcy zastosowali matematyczny model, w którym uwzględnili informacje dotyczące jadłospisu i rozmiarów mózgu 70 różnych gatunków ssaków. Do mięsożerców zaliczono wszystkie zwierzęta, których dieta składała się w co najmniej 20 proc. z mięsa.

Okazało się, że u wszystkich zwierząt występowała ta sama zasada. U ssaków mięsożernych mózg szybciej osiągał odpowiednią wielkość i poziom rozwoju, który pozwalał na zaprzestanie żywienia się mlekiem matki. Człowiek nie stanowił wyjątku, choć wypadał korzystniej w porównaniu z niektórymi zwierzętami, biorąc pod uwagę fakt, że przeciętny okres karmienia piersią trwa u niego 2 lata i 4 miesiące przy maksymalnej długości życia wynoszącej ok. 120 lat, podczas gdy u jego bliskich krewnych, szympansów, okres karmienia piersią to 4-5 lat, a maksymalna długość życia to 60 lat.

Poprzednio próbowano wyjaśniać krótki okres karmienia piersią u człowieka przy użyciu różnych teorii o podłożu społecznym i behawioralnym, związanych z rodzicielstwem lub wielkością rodziny. Grupa badaczy ze Szwecji udowodniła, że podlegamy tym samym regułom, co inne ssaki.

"Stwierdzenie, że człowiek jest tak podobny do innych zwierząt może być uznane za prowokacyjne. Lubimy myśleć, że kultura czyni nas gatunkiem odrębnym. Jednak jeśli chodzi o karmienie piersią i odstawianie od piersi, nie są potrzebne żadne społeczne lub kulturowe wyjaśnienia, gdyż dla wszystkich podobnych nam zwierząt (ssaków – PAP) odpowiedzią jest czysta biologia" - podsumowuje Elia Psouni.

PAP - Nauka w Polsce

ooo/ agt/bsz

Copyright © Fundacja PAP 2020