20.07.2019
PL EN
01.06.2013 aktualizacja 01.06.2013

Seks jako nałóg bada studentka z UKSW

Czy fakt, że uzależnienia od zachowań seksualnych są coraz częściej spotykane, ma związek z łatwiejszym dostępem do treści erotycznych? Chce to zbadać laureatka "Diamentowego Grantu", Katarzyna Stępkowska z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

"W ramach projektu będę badać niekontrolowane kompulsywne zachowania seksualne. To cała gama destrukcyjnych zachowań m.in. uzależnienia od seksu, cyberseksu, pornografii, masturbacji itp. Treścią projektu +Diamentowego Grantu+ będą badania dotyczące psychospołecznych uwarunkowań kompulsywnych zachowań seksualnych oraz profilu osobowościowego osób uzależnionych” - mówi w rozmowie z PAP Katarzyna Stępkowska, studentka psychologii na UKSW.

Laureatka "Diamentowego Grantu" chce określić uwarunkowania psychospołeczne takich uzależnień. "Chcę zbadać np. czy fakt, że ktoś częściej spotyka się z treściami erotycznymi, może wpływać na jego zainteresowanie tematyką, a potem na powstanie uzależnienia. Mam tu na myśli kwestię wpływu kultury, internetu czy informacji o erotycznym podtekście w reklamach” - opisuje laureatka.

"Ośrodki terapeutyczne dostrzegają progresję występowania uzależnień od zachowań seksualnych. Jednak zaburzenia w sferze intymnej pozostają często ukrywane - łatwiej przyznać się do uzależnienia od alkoholu niż do uzależnienia od seksu czy pornografii" - uważa Katarzyna Stępkowska. Wyjaśnia, że seksoholizm - podobnie jak inne uzależnienia behawioralne np. uzależnienie od internetu, hazardu czy od zakupów - to tzw. uzależnienia bez substancji wyróżniane w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób, Urazów i Przyczyn Zgonów (ICD-10).

"W uzależnieniu od zachowań seksualnych - jak w każdym innym uzależnieniu - człowiek zdaje sobie sprawę z negatywnych dla siebie konsekwencji prowadzonych zachowań, ale nie jest w stanie się od nich powstrzymać" - mówi laureatka "Diamentowego Grantu" i dodaje, że człowiek często podejmuje leczenie dopiero w sytuacji kryzysowej - np. kiedy pojawia się groźba rozpadu małżeństwa czy kiedy dojdzie do zarażenia bliskiej osoby chorobą weneryczną. "Człowiek wtedy zauważa, jak destrukcyjnie działa na niego dane zachowanie i przyznaje się, że ma problem" - zaznacza studentka UKSW.

"Tak jak w przypadku innych nałogów, uzależnionym od zachowań seksualnych jest się do końca życia" - mówi Katarzyna Stępkowska. Zaznacza jednak, że osoby, które chcą zerwać z uzależnieniem od seksu i podejmują wysiłek leczenia nie muszą być skazane na abstynencję seksualną do końca życia. "Jeżeli mówimy o uzależnieniu od seksu, jako aktu seksualnego, to żeby zaobserwować jakościową poprawę życia, należy zachować tzw. trzeźwość seksualną, czyli powstrzymywać się od nałogowych zachowań przez pewien czas (różnie określany od ok. 2 do ok. 5 lat). Potem natomiast zaleca się, by ograniczyć współżycie seksualne do aktu małżeńskiego, a więc np. poczekać ze współżyciem do ślubu, zachować wierność w małżeństwie" - mówi Katarzyna Stępkowska.

Z kolei w przypadku uzależnienia od cyberseksu zaleca się zupełną rezygnację z korzystania ze stron erotycznych czy pornograficznych. „Często najłatwiej rozpocząć jest pracę nad sobą od ograniczenia korzystania z internetu czy nawet zupełnego wyeliminowania internetu na początku terapii” – mówi studentka UKSW. Jej zdaniem zjawisko uzależnienia od pornografii i cyberseksu dotyczy coraz większej grupy osób i to coraz młodszych. "Świat wirtualny po pierwsze daje poczucie anonimowości, co ułatwia podejmowanie zachowań seksualnych online, ponadto daje możliwość odgrywania bez żadnych konsekwencji zachowań seksualnych według swoich wyobrażeń czy zachcianek, czasami patologicznych, zakazanych prawem" - uważa.

Badaczka zaznacza, że chociaż w Polsce mało się mówi o uzależnieniach od zachowań seksualnych, to w dużych miastach istnieją grupy np. anonimowych seksoholików. „Czasem w mediach można się spotkać z informacją, że ktoś z gwiazdorów przyznaje się do seksoholizmu, ale temat prezentowany jest jako +fajna sprawa+, a nie poważna, destrukcyjna choroba, która determinuje całe życie uzależnionych” – zaznacza badaczka.

Poza tym, tak jak w przypadku uzależnienia od alkoholu, wśród osób bliskich może występować współuzależnienie. Dla takich osób tworzone są anonimowe wspólnoty osób współuzależnionych.

Katarzyna Stępkowska stwierdza, iż trudno określić, jak wiele osób jest obecnie uzależnionych. „Bada się osoby, które poddały się terapii, a to tylko wierzchołek góry lodowej - osoby już zmuszone do tego przez życie.”

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

lt/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019