23.10.2019
PL EN
22.08.2016 aktualizacja 22.08.2016

Ostra faza białaczki pod lupą badaczy

Przewlekła białaczka szpikowa to choroba dobrze poznana. Istnieją leki, które pomagają pacjentom, niestety nie wszystkim. U ok. 20 do 40 proc. pacjentów terapeutyczne inhibitory nie działają. Czy poprzez leki regulujące modyfikacje epigenetyczne będzie można pomóc chorym w ostrej fazie białaczki? Jest szansa, bowiem naukowcy za utratę odpowiedzi na leczenie winią nie tylko mutacje, ale też zmiany epigenetyczne, czyli takie, których nie da się wytłumaczyć mutacjami sekwencji DNA.

Jak wyjaśnia dr Małgorzata Kurkowiak z Zakładu Immunologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewlekła białaczka szpikowa dzieli się na trzy fazy - fazę przewlekłą, fazę akceleracji i kryzę blastyczną, czyli ostry stan zaawansowanej choroby. Wraz z postępowaniem choroby komórki białaczkowe gromadzą coraz więcej mutacji i zmian epigenetycznych, mogących ostatecznie prowadzić do oporności na dostępną terapię. I właśnie zmian, które zachodzą w trakcie ewolucji choroby, szukają uczeni. Chodzi o nieprawidłowości w metylacji genów - w wyniku modyfikacji chemicznych DNA zmienia się aktywność genów, czyli profil ich ekspresji - te, które wcześniej były aktywne, są nieaktywne i odwrotnie. Aktywność genów spada i rośnie inaczej niż u osób zdrowych.

U pewnej części chorych istniejące leki nie działają lub przestają działać po pewnym czasie. Brak odpowiedzi na leczenie w dwóch trzecich przypadków związany jest z mutacją w genie, który powoduje białaczkę. Ale u pozostałej jednej trzeciej pacjentów - mutacja jest nieznana i uczeni upatrują powodu w zaburzeniach epigenetycznych.

"Mamy nadzieję, że uda nam się wytypować geny, których ekspresja w fazie kryzy blastycznej w porównaniu do fazy przewlekłej jest bardzo obniżona i takie, których się podwyższa. W przyszłości będzie to nowy cel terapeutyczny - wiedzieć, jakie geny są wyciszane w progresji choroby, by poprzez leki zwiększyć ich ekspresję lub dopasować terapię zgodnie z przewidywanym przebiegiem choroby" - mówi badaczka.

Dr Kurkowiak bada zmiany epigenetyczne u pacjentów z niekorzystnym przebiegiem choroby. Analizując próbki DNA z fazy przewlekłej i kryzy, można porównać, jak zmieniał się profil metylacji genów w czasie postępowania choroby. Badacze określają wspólny wzór zmian epigenetycznych dla fazy przewlekłej i ostrej. Wykrywają zmiany typowe dla pewnych grup pacjentów.

"Mamy nadzieję, że na podstawie wyników naszych badań będzie można przewidzieć już na etapie diagnozy, czy dostępna terapia będzie skuteczna, czy też pacjent będzie miał predyspozycje do utraty odpowiedzi na podawany lek" - mówi doktor.

Zmiany epigenetyczne w przypadku wielu nowotworów można odwrócić za pomocą działania substancji chemicznych. Dlatego zjawiska epigenetyczne są interesującym przedmiotem badań podstawowych z perspektywą ich wykorzystania w medycynie klinicznej. Nieprawidłowości łatwe do wykrycia tradycyjnymi technikami biologii molekularnej mogą być uwzględniane w metodach wczesnego wykrywania i rozpoznawania nowotworów oraz monitorowania ryzyka ich rozwoju. Odwracalność procesów epigenetycznych stwarza szansę na opracowanie nowych terapii, skutecznych w przypadku, gdy zawodzą dostępne leki.

Tematem pracy doktorskiej Małgorzaty Kurkowiak realizowanej w Instytucie Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu i w niemieckiej Klinice i Poliklinice Chorób Dzieci i Młodzieży w Muenster było podłoże genetyczne zespołu nieruchomych rzęsek, inaczej zwanego pierwotną dyskinezą rzęsek (PCD). Choroba wiąże się z niewłaściwą strukturą i funkcją rzęsek wyścielających układ oddechowy. Więcej na ten temat - tutaj.

PAP - Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk

kol/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2019