17.11.2019
PL EN
11.10.2019 aktualizacja 11.10.2019

Premier: liczę, że polski biznes będzie bardziej nasycony polską nauką

Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki (C-P) podczas spotkania z dziennikarzami w trakcie wizyty na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.  Fot. PAP/Andrzej Grygiel 11.10.2019 Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki (C-P) podczas spotkania z dziennikarzami w trakcie wizyty na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Fot. PAP/Andrzej Grygiel 11.10.2019

Liczę, że polski biznes będzie bardziej nasycony polską nauką, a polskie uczelnie będą bardziej probiznesowe, otwarte na świat przedsiębiorców - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

"Żeby się wyrwać ku tym najwyżej rozwiniętym państwom, niezwykle ważna jest polska nauka, polskie uczelnie i to, jak ona będzie potrafiła być częścią polskiego krwiobiegu gospodarczo-finansowo-społecznego" - powiedział Morawiecki na spotkaniu z pracownikami i studentami UMCS.

Jego zdaniem im lepiej te "ogniwa łańcucha ze sobą powiążemy", tym szybciej dogonimy Zachód m.in. pod względem wysokości wynagrodzeń. "Liczę na to, że polski biznes będzie bardziej nasycony polską nauką, ale polska nauka, polskie uczelnie, że będą bardziej probiznesowe, jak najbardziej otwarte na świat przedsiębiorców" - zaznaczył premier.

Wspomniał o niemieckich instytutach Fraunhofera, gdzie - jak mówił - realizuje się unikalna wartość: umiejętność użycia najnowszych rozwiązań naukowych w zastosowaniach komercyjnych. To dlatego - według niego - w państwach takich jak Niemcy mogą być realizowane wyższe marże. "A my musimy biec jak te (...) chomiki" - zobrazował premier. Jak zauważył, chomik wbiega na kołowrotek, wydaje mu się, że szybko biegnie, ale jednak stoi w miejscu.

Premier zaznaczył, że choć w Polsce ciężko pracujemy, to m.in. na skutek monopolizacji nowych technologii, własności intelektualnej, istnienia rajów podatkowych, "znaczna część z tej marży realizowana jest gdzieś indziej". "Tam jest to perpetuum mobile, wyższe marże, lepsi naukowcy" - powiedział.

Jak dodał, żyjemy w czasach „globalnego resetu”, globalnej zmiany podstawowych paradygmatów gospodarczo-społecznych, w szczególności gospodarczych. Jego zdaniem następuje obecnie „głębokie przewartościowanie świata” z punktu widzenia własności intelektualnej, a więc czegoś, co jest bardzo ważne dla uczelni wyższych. „Własność intelektualna jest współczesną formą monopolu, który jest jednocześnie dużo mniej widoczny i rozpoznawalny niż były rozpoznawalne monopole w przeszłości” – mówił Morawiecki.

Premier powiedział, że monopole w przeszłości – stalowe, węglowe, konglomeraty przemysłowe – kiedy zaczęły „doskwierać politykom” i wielkie korporacje stawały się ważniejsze od państwa, to wówczas działania antymonopolowe w poszczególnych państwach, pozwalały te monopole skutecznie rozbijać.

„Dzisiaj mamy do czynienia z inną sytuacją. Na skutek konsensusu waszyngtońskiego, stale postępującej globalizacji oraz liberalizacji (..) a także deregulacji, której początek mieliśmy w erze (Ronalda) Reagana i (Margaret) Thatcher w latach 80., mamy do czynienia z tworzącymi się coraz bardziej globalnymi monopolami” – zaznaczył.

Jak tłumaczył szef rządu, modele dawnych monopoli - opartych o bardziej namacalne elementy gospodarki, jak ziemia, fabryki, maszyny, linie technologiczne - były w miarę łatwe "do odczytania" i tym samym do rozbicia monopolizacji.

„Od ponad 20 lat mamy do czynienia z globalnymi monopolami opartymi o dużo mniej uchwytne komponenty architektury gospodarczej. Dzisiaj ta monopolizacja polega na własności intelektualnej, na opanowaniu platform, sieci, dostępu, i na umiejętnym zarządzaniu tym, co jest ropą naftową XXI wieku, czyli dane, nasze dane (…) i umiejętne posługiwanie się tym dla celów marketingowych” – podkreślił Morawiecki.

Zdaniem premiera poszczególne państwa są za małe, aby sobie z takimi monopolami poradzić. „Dlatego tak ważne jest abyśmy mieli działania na poziomie ponadnarodowym” – zaznaczył.

Podczas spotkania premier pytany był, jakie szanse w tym trudnym środowisku widzi dla polskich uczelni. „Widzę ogromne szanse, bo Polska jest krajem, który ma bardzo wielu utalentowanych ludzi, niezwykle przedsiębiorczych i pracowitych” – powiedział Morawiecki.

Wspomniał, że często od inwestorów z Europy zachodniej słyszy, iż Polakom „chce się chcieć”, że potrafią w sposób kreatywny, w średnich i większych firmach adaptować różne procesy operacyjne – maszyny, procedury, systemy informatyczne – które są kluczem do sprawności funkcjonowania tych firm. „Polacy mają ogromną umiejętność wyszukiwania odpowiednich rozwiązań” - podkreślił Morawiecki.

„Im bardziej się te kwestie techniczne, inżynierskie, projektowe, informatyczne będzie potrafiło wprząc w system gospodarczy, tym bardziej jestem przekonamy o tym, że odniesiemy sukces” – dodał premier.(PAP)

Autorka: Renata Chrzanowska, Ludwika Tomala

ren/ lt/ par/

Copyright © Fundacja PAP 2019