19.11.2019
PL EN
06.11.2019 aktualizacja 06.11.2019

O templariuszach, a nie o legendach na ich temat

Dzieje zakonu templariuszy, a nie opis legend, które dotrwały do naszych czasów, stanowią treść książki "Templariusze" Dana Jonesa. Autor próbuje dowieść, że prawdziwe wydarzenia związane z zakonem były bardziej niezwykłe niż wszelkie opowieści przygodowe i sensacyjne

Kim byli templariusze? Jaka jest wiedza na ich temat? Dan Jones uważa, że jest bardzo nieusystematyzowana i często ze sobą sprzeczna. "Przedstawia się ich jako bohaterów, męczenników, bandytów, okrutników, przestępców, ofiary, degeneratów, heretyków, zdeprawowanych wichrzycieli, strażników świętego Graala, powierników tajemnicy o potomkach Chrystusa albo agentów globalnego spisku zdolnych podróżować w czasie" - odpowiada autor nowej książki "Templariusz. Rozkwit i upadek świętych wojowników", która ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa Znak.

Templariusze są wdzięcznym tematem dla pisarzy. Przyciągali uwagę jeszcze w czasach, gdy zakon ten istniał, są bohaterami licznych powieści i filmów również w XXI w. Gdy zakon powstał, a stało się to w 1119 r., jego głównym zadaniem miało być eskortowanie pielgrzymów do Ziemi Świętej. Szybko okazało się, że zajmowali się też innymi rzeczami. Finansowali wojny, prowadzili księgi rachunkowe różnych władców, dokonywali zabójstw politycznych czy też pomagali zasiąść na tronie królewskim. Bez wątpienia byli wpływowi. Fakt ten przysporzył im legendy, jak i licznych wrogów.

Ewentualnych nabywców książki przyciągnąć może również, co prawda minimalistyczna, ale przemawiająca do wyobraźni okładka książki w postaci krwawoczerwonego krzyża, jak i imię i nazwisko jej autora (Dan Jones) do złudzenia przypominające pisarza bestsellerów - Dana Browna. Tutaj warto zaznaczyć, że jedna z powieści Browna ("Kod Leonarda da Vinci") dotyczyła właśnie templariuszy i jednej z legend na ich temat. Dan Jones trzyma się jednak faktów. Jest brytyjskim historykiem i dziennikarzem specjalizującym się w odległej przeszłości.

To naprawdę opasły tom z licznymi przypisami i indeksem. Dzieje zakonu przedstawiono w nim w sposób narracyjny - od jego powstania po rozwiązanie (a raczej masakrę jego członków), które nastąpiło po dwustu latach. Książka gęsta jest od postaci historycznych, dat i wydarzeń związanych z dziejami zakonników. Lektura tej pozycji wymaga głębszego skupienia. Mimo że podzielono ją na cztery główne części, każda z nich jest ściśle powiązana z poprzednią, dlatego nie jest możliwe zrozumienie kolejnych opisanych zdarzeń bez lektury całej książki. Można uznać to za jej zaletę. To cecha powieści, której i inne elementy można znaleźć na jej kartach.

Gdybyśmy poczuli się zdezorientowani sporą liczbą dat, nagromadzeniem wydarzeń i zwrotów akcji (których w dziejach templariuszy nie brakuje), możemy włączyć telewizory. W środę 6 listopada o godzinie 22:00 i w sobotę 9 listopada o godz. 19:00 w National Geographic będzie można obejrzeć jeden z odcinków serialu dokumentalnego na temat "zaginionych miast". Jego narratorem jest dr Albert Lin. Produkcja poświęcona jest cytadeli templariuszy w Akka (obecny Izrael), po której do naszych czasów nie pozostało zbyt wiele, ale z pomocą nowoczesnych technologii jest możliwa jej rekonstrukcja. Co prawda praca archeologów raczej rzadko wygląda tak, jak pokazano w filmie (a co sugeruje reklama serialu), ale warto zobaczyć, jakie dają dziś możliwości komputery i skanery laserowe przy pracy historyków i archeologów. Seans może być też dobrym uzupełnieniem lektury opisywanej książki, która co prawda ma kolorową wkładkę z ilustracjami, ale nic jednak nie zastąpi ruchomych, filmowych animacji zrealizowanych na wysokim poziomie, których w serialu NG nie brakuje.

Szymon Zdziebłowski

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2019