01.03.2021
PL EN
15.02.2021 aktualizacja 15.02.2021

„Wielkie sekrety dzieł sztuki”: czy złoty tron Karola Wielkiego jest gdzieś ukryty w Polsce?

Legendarny złoty tron Karola Wielkiego może być wciąż w Polsce, na dnie jeziora Lednickiego, w Gnieźnie lub nawet na Wawelu – twierdzą autorzy książki „Wielkie sekrety dzieł sztuki”. To znakomity temat na serial sensacyjny.

Nie ma pewności, czy złoty tron Karola Wielkiego w ogóle kiedykolwiek istniał. Jeśli jednak był, mógł zostać podarowany polskiemu władcy Bolesławowi Chrobremu. Tak przynajmniej twierdził francuski mnich i kronikarz Ademar z Chabannes. Tron zaginął, ale jego ślady prowadzą do Polski.

To nie jest nowa hipoteza, pojawiała się już wcześniej. Ponownie przywołują ją Joanna Łenyk-Barszcz i Przemysław Barszcz w książce „Wielkie sekrety dzieł sztuki”. Poruszają w niej wiele wciąż skrywanych zagadek i tajemnic - na przykład w katedrze Sagrada Familia w Barcelonie czy w mauzoleum pierwszego cesarza Chin Qin Shi Huangdi.

Dla polskiego czytelnika najbardziej intrygująca jest legenda tronu Karola Wielkiego. Ademar z Chabannes napisał, że „tron jego złoty cesarz Otton przekazał Bolesławowi”. Chodzi o niemieckiego cesarza Ottona III, który odnalazł grób Karola Wielkiego w katedrze w Akwizgranie. Król Franków zmarł w 814 r. i miał nadal spoczywać na tym tronie w pozycji siedzącej. Pisało o tym wielu kronikarzy, a jednym z nich był niemiecki kronikarz Thietmar.

Zdumiewające jest, że jeśli tron faktycznie został odkryty przez Ottona, to ten podarował go Bolesławowi Chrobremu. Prawdą jest, że niemiecki cesarz był zafascynowany polskim władcą i bardzo się z nim liczył. Ale do tego stopnia, by podarować mu dopiero co odkryty złoty tron Karola Wielkiego?

Jeśli tak, to zdarzyło się po zjeździe w Gnieźnie w 1000 r., gdzie bardzo pobożny Otton III przybył, by się pomodlić przy grobie św. Wojciecha, którego dopiero co uznano za świętego (przez synod w Rzymie w 999 r.). Chrobry już wtedy władał potężnym na tamte czasy państwem. Dla niemieckiego cesarza było to tak ważne, że jak wspomina Thietmar, z grobu zabrał jedynie „złoty krzyż, który wisiał na szyi zmarłego wraz częścią szat jeszcze nie zbutwiałych”.

Nie wiadomo, czy Bolesław Chrobry otrzymał złoty tron, gdy z Gniezna osobiście odprowadził Ottona III do Akwizgranu. Może został przesłany właśnie do Gniezna. Nie ma pewności. Tak jak nie ma pewności, czy w ogóle przekroczył granice ówczesnego państwa Chrobrego. A jeśli tak, to co się z nim stało? Może został skradziony w 1038 r. podczas najazdu czeskiego?

Joanna Łenyk-Barszcz i Przemysław Barszcz twierdzą, że gdyby go zrabowano, to wiedzielibyśmy o tym. Tak jak wiemy, że skradziono wtedy ciało św. Wojciecha oraz wielki złoty krzyż ufundowany przez Mieszka I.

Autorzy „Wielkich sekretów dzieł sztuki” podejrzewają, że złoty tron Karola Wielkiego nadal może być gdzieś na terenie współczesnej Polski. Na przykład na dnie jeziora Lednica, na którym znajduje się kilka wysp, w tym Ostrów Lednicki. Innym miejscem ukrycia tronu może być Poznań lub Giecz, który mógł być rodowym miejscem pierwszych Piastów.

Najbardziej śmiała jest hipoteza, że tron powędrował na Wawel, dokąd Kazimierz Odnowiciel przeniósł włócznie św. Maurycego. Dziwne zatem, że nie został jeszcze tam odnaleziony. Wawel nadal skrywa swoje tajemnice. Może jest gdzieś podziemna komnata, a w niej tron i wiele innych cennych przedmiotów?

Trzeba umieć opowiadać historię, a różne klątwy, tajemnice i zagadki znakomicie się do tego nadają. Zresztą legenda złotego tronu Karola Wielkiego to znakomity temat na fabułę filmową. Kiedyś tajemnice archeologiczne odkrywał Pan Samochodzik w serii powieści Zbigniewa Nienackiego. Czas na nowe otwarcie. (PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

zbw/ agt/
 

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2021