Ministerstwo Edukacji i Nauki

20.10.2021
PL EN
27.09.2021 aktualizacja 27.09.2021

Naukowe metody na niejadka

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Naukowcy z Australii ustalili, co wpływa na wybredne żywieniowo dzieci poniżej 10 roku życia i jakie są najlepsze oraz najgorsze sposoby, aby zachęcić je do zróżnicowanego jedzenia. Swoje wnioski opublikowali na łamach pisma „International Journal of Environmental Research and Public Health”.

Autorami publikacji (http://dx.doi.org/10.3390/ijerph18179067) są specjaliści z trzech australijskich uczelni: University of the Sunshine Coast, University of South Australia i University of Queensland. W oparciu o analizę 80 wcześniejszych badań naukowych wykazali oni, że na prawdopodobieństwo tego, że dziecko stanie się tzw. niejadkiem, a dokładnie wybrednym konsumentem, wpływa cały szereg czynników.

„Nasze badanie wykazało, że zmuszanie dziecka do jedzenia, oferowanie nagród za ’ładne’ zjedzenie posiłku i bardzo rygorystyczny styl rodzicielstwa negatywnie wpływają na niejadki. I odwrotnie: bardziej zrelaksowany styl rodzicielski, celebrowanie rodzinnych posiłków i zaangażowanie dziecka w przygotowywanie jedzenia zmniejszają nasilenie zjawiska, jakim jest wybredność żywieniowa oraz prawdopodobieństwo tego, że w ogóle się ona wykształci” - mówi Laine Chilman, główna autorka omawianej pracy.

Jak dodaje, wybiórczość żywieniowa, czy też wybredne jedzenie, wcale nie jest błahym problemem. U najmłodszych dzieci jest co prawda normą rozwojową, ale kiedy przedłuża się na lata szkolne, często negatywnie odbija się na funkcjonowaniu wszystkich członków rodziny.

„Dla rodziców takich wybiórczych niejadków pory posiłków stają się najbardziej stresującymi momentami dnia” - podkreśla Chilman.

Wybiórczość przyjmuje różne formy: od apetytu tylko na np. białe pokarmy i eliminację wszystkich innych, przez niechęć do grudek, po całkowitą odmowę spożywania warzyw.

„Niektóre z tych preferencji dotyczą cech charakteru i osobowości dziecka, więc trudno jest je zmienić, o ile w ogóle nie jest to możliwe. Ale inne wynikają z czynników zewnętrznych, więc naprawdę da się je ograniczyć” - tłumaczy badaczka.

„Nasza analiza pokazała, że wspólne jedzenie posiłków w gronie rodzinnym oraz stałe pory spożywania posiłków bardzo pomagają zmniejszyć niepokój dziecka związany z jedzeniem. Świetnie działa także zaangażowanie niejadka w przygotowywanie jedzenia, czy to poprzez pomoc w wyborze menu, czy pomoc w przyrządzaniu potraw” - dodaje.

Z kolei jedzenie przed telewizorem i nagradzanie za zjedzenie pewnych pokarmów to dwa czynniki, które najbardziej negatywnie wpływają na wybredne żywieniowo dzieci.

„Opiekunowie wybrednych dzieci przeżywają duży stres związany z tym, czy ich pociecha otrzymuje wystarczającą ilość składników odżywczych, odpowiednią ilość jedzenia i czy ma wystarczający przyrost masy ciała – mówi dr dr Ann Kennedy-Behr, współautorka publikacji. - Tymczasem taki rodzicielski stres, niepokój i zamartwianie mogą bardzo przyczynić się do pogłębienia problemu wybrednego jedzenia u dziecka”.

„Unikanie gniewu i ograniczanie negatywnych emocji związanych z posiłkami przyniesie korzyści wszystkim członkom rodziny. Pozytywne rodzicielstwo, bez względu na to, jak trudne może być w pewnych sytuacjach, jest najlepszym rozwiązaniem dla niejadków i ich rodzin” - podsumowuje.

Omawiane badanie wykazało jednocześnie, że dla większości australijskich dzieci nie są spełnione zalecane wytyczne dotyczących diety i aktywności fizycznej. (PAP)

Katarzyna Czechowicz

kap/ ekr/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2021