17.07.2019
PL EN
25.08.2012 aktualizacja 25.08.2012

Struny głosowe jak nowe

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Nadszarpnięte występami na koncertach czy uszkodzone w czasie zabiegu chirurgicznego struny głosowe można naprawić za pomocą sztucznej tkanki - ogłosili naukowcy z Massachusetts Institute of Technology podczas zjazdu American Chemical Society w Filadelfii.

Picie alkoholu, zapalenie krtani, nadmierne eksploatowanie swojego głosu, palenie tytoniu - wszystko to źle wpływa na struny głosowe. Te dwa fałdy miękkiej tkanki działają jak stroik w instrumencie dętym - wytwarzają dźwięk, wibrując pod wpływem powietrza wypychanego z płuc. Uszkodzone struny głosowe goją się, ale powstałe blizny są mało elastyczne i głos staje się chrapliwy jak u Jana Himilsbacha - albo w ogóle nie można mówić.

Zespół prof. Roberta Langera z Massachusetts Institute of Technology opracował syntetyczny materiał, maksymalnie zbliżony właściwościami do naturalnej tkanki strun głosowych. Jest to żel zwany glikolem polietylenowym 30. Wykonane z niego struny potrafią wibrować około 200 razy na sekundę.

Badania wspierała Julie Andrews, gwiazda filmów "Mary Poppins" oraz "Dźwięk muzyki", której struny głosowe zostały uszkodzone podczas operacji w roku 1997.

Jak wykazały badania na zwierzętach, zabieg wprowadzenia do strun głosowych żelu jest bezpieczny. Testy kliniczne z udziałem pacjentów mają się rozpocząć w przyszłym roku. Niestety, żel nie jest trwały i trzeba będzie co jakiś czas ponawiać zabiegi z jego użyciem - prawdopodobnie pięć razy w roku. (PAP)

pmw/ ula/

Copyright © Fundacja PAP 2019