20.06.2019
PL EN
15.09.2017 aktualizacja 15.09.2017

Warszawa/ Rozpoczął się VII Kongres Studiów Białoruskich

VII Międzynarodowy Kongres Studiów Białoruskich w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki. Fot. PAP/Jakub Kamiński 15.09.2017 VII Międzynarodowy Kongres Studiów Białoruskich w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki. Fot. PAP/Jakub Kamiński 15.09.2017

Spuścizna komunizmu na Białorusi i w Europie Środkowo-Wschodniej, współczesna sytuacja języka białoruskiego oraz inne tematy związane z językiem i kulturą podejmą uczestnicy VII Kongresu Studiów Białoruskich, który w piątek rozpoczął się w Warszawie.

Międzynarodowy Kongres Studiów Białoruskich to coroczne wydarzenie akademickie łączące najważniejsze ośrodki badań nad polityką, społeczeństwem i kulturą Białorusi. Kongres gromadzi specjalistów z Białorusi, Unii Europejskiej (w szczególności z Polski oraz Litwy), Ukrainy, Rosji, USA oraz innych krajów. W tegorocznej edycji wydarzenia bierze udział ok. 600 osób.

"Od samego początku istnienia Kongresów Studiów Białoruskich ideą, która za nimi stoi, jest stworzenie dla białoruskich humanistów i socjologów przestrzeni swobodnej dyskusji" - tłumaczy w rozmowie z PAP współorganizator Kongresu dr Rustis Kamuntavicius, dyrektor Centrum Czesława Miłosza na Uniwersytecie Witolda Wielkiego i dyrektor Instytutu Wielkiego Księstwa Litewskiego w Kownie (Litwa). - "Jest to o tyle ważne, że na samej Białorusi jest duży problem z prowadzeniem swobodnej dyskusji w tych dziedzinach."

"Na tegorocznym kongresie udało nam się zebrać praktycznie całą humanistyczno-socjologiczną akademicką elitę Białorusi" - podkreśla Kamuntavicius. - "Wśród prelegentów mamy przedstawicieli wszystkich najważniejszych białoruskich uniwersytetów, jak również z wielu organizacji pozarządowych - co również wpływa na wagę Kongresu."

Ważnym odniesieniem dla prowadzonych obrad są dwie obchodzone w tym roku rocznice - podkreślił główny organizator wydarzenia, Andrej Kazakiewicz z Instytutu "Polityczna Sfera".

"Przed wszystkim mam tu na myśli setną rocznicę rewolucji październikowej w Rosji" - przypomniał Kazakiewicz. - "W związku z tym chcemy zastanowić się nad doświadczeniem komunizmu, jego wpływem na Białoruś, jej politykę, ekonomię - jak również nad wpływem, który komunizm wywarł na cały region".

"Spuścizna komunizmu na Białorusi to bardzo trudny, skomplikowany temat" - dodaje rozmówca PAP. - "Białoruś znajdowała się w tym systemie przez bardzo długi czas i miał on oczywiście ogromny wpływ na białoruską tożsamość, ekonomię, kulturę. Spuścizna ta ogranicza nasze perspektywy rozwoju i oczywiście potrzebna jest desowietyzacja Białorusi, ale równocześnie należy zachować w tym pewną równowagę. Choć wiele elementów tej spuścizny powinno pozostać w przeszłości, niemożliwe jest bowiem wyeliminowanie ich wszystkich, dlatego tak ważne są dyskusje pomiędzy intelektualistami, naukowcami i politykami, które prowadzimy między innymi w ramach tego kongresu".

Andrej Kazakiewicz przypomina również o obchodzonym w tym roku 500-leciu wydania pierwszej książki w języku białoruskim. "Był to +Psałterz+, przetłumaczony i wydany w Pradze przez Franciszka Skarynę - niezwykle ważną dla Białorusinów postać historyczną" - tłumaczy ekspert. Rocznica ta służy za punkt wyjścia m.in. do dyskusji dotyczących współczesnego stanu języka białoruskiego.

"Przez długi czas język białoruski przeżywał kryzys" - zaznaczył organizator kongresu. - "Powodem tej sytuacji była rusyfikacja i związane z nią wysiłki rządu, aby promować język rosyjski i ograniczać używanie języka białoruskiego. W tym momencie sytuacja jest trochę lepsza, gdyż rząd Białorusi zrezygnował z takiego podejścia i pozwolił na wprowadzenie języka białoruskiego do sfery publicznej".

Jak jednak zaznacza Kazakiewicz, sytuacja białoruskiego pozostaje trudna. "Trudno jest znaleźć jego ślady choćby w sferze biznesowej" - tłumaczy rozmówca PAP. - "Choć większość Białorusinów uznaje ten język za ojczysty, to w codziennej komunikacji używają rosyjskiego - jest to prawdziwy problem. Choć język białoruski jest nauczany w szkołach jako przedmiot, to tylko ok. 10-15 proc. uczniów odbywa w nim całą naukę, reszta uczona jest po rosyjsku".

Do tej pory odbywał się w Kownie na Litwie; w tym roku impreza po raz pierwszy organizowana jest w Warszawie.

"Głównym powodem przenosin do Warszawy była chęć rozszerzenia horyzontów Kongresu, zaangażowania w niego nowych ludzi i nowych społeczności" - stwierdza Kazakiewicz.

"Nie bez znaczenia jest też fakt, że Polska jest bardzo silnym centrum studiów białoruskich, wyróżnia się tym na tle innych państw" - dodaje dr Rustis Kamuntavicius z Litwy.

Organizatorem wydarzenia jest Instytut "Polityczna Sfera". Instytut powstał w 2009 r. na bazie czasopisma "Polityczna Sfera"; grupa tworząca czasopismo działa przy Europejskim Uniwersytecie Humanistycznym w Wilnie. Zespół pracowników i autorów współpracujących z Instytutem to w większości młodsze pokolenie naukowców, które z powodów politycznej cenzury ma trudności bądź nie jest w stanie prowadzić niezależnej działalności naukowej na Białorusi. Celem organizacji jest wsparcie i konsolidacja białoruskiej wspólnoty akademickiej.

Partnerem akademickim VII Międzynarodowego Kongresu Studiów Białoruskich jest Collegium Civitas. W 2017 r. na tej uczelni będą prowadzone dwa projekty związane z Europą Wschodnią: "DICTAPLOMACY", zajmujący się kwestią władzy autorytarnej w krajach post-sowieckich oraz "Historical Cultures in Transition: Negotiating Memory, History and Identity in the Contemporary Central and Eastern Europe", w ramach którego badane będą zmiany kultury historycznej w Polsce i na Ukrainie.

Kongres potrwa do niedzieli. Jego pełny program znajduje się na stronie internetowej: http://icbs.palityka.org/en/

Polska Agencja Prasowa jest patronem medialnym wydarzenia.

Katarzyna Florencka (PAP)

kflo/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019